Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny

Basket Liga Kobiet - I runda play - off

Dodano: 18.03.2017, 20:20


Ślęza Wrocław podobnie jak Wisła Can-Pack Kraków wyrównała stan rywalizaji na 1-1, czego nie można powiedzieć o CCC Polkowice, które przegrywa już z "czarnym koniem" BLK 0-2. W derbach pomiędzy Energą a Artego mamy remis 1-1.  Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. KoszykowkaKobiet.pl - oficjalny partner Basket Ligi Kobiet.

mecz 1 - 18/19.03.2017
Basket 90 ku zaskoczeniu praktycznie całej hali we Wrocławiu pokonał po dogrywce 79:74 lidera rozgrywek po sezonie zasadniczym – Ślęzę Wrocław. Już pierwsza połowa wygrana 46:39 pokazała, iż „skazywane” na zwycięstwo miejscowe nie będą miały łatwej przeprawy. Po zmianie stron, seria 8:0 Basketu 90 jeszcze bardziej podcięła skrzydła Ślęzie, która momentami nie radziła sobie kompletnie zarówno w ataku jak i tym bardziej w obronie. Dwa trafienia Podgórnej z rzutów wolnych na 60 sekund przed zakończeniem III kwarty dało wynik 61:47. Wszystko zmieniło się w ostatnich 10 minutach spotkania, które jednak od punktów rozpoczęła duża lepsza w 30 minutach drużyna z Pomorza. Od tego momentu Basket 90 zatracił skuteczność i pozwolił rzucić sobie 9 „oczek” z rzędu (56:64). Wszystko przerwała Podgórna, lecz kolejne minuty również należały do miejscowych. Na 20 sekund przed końcową syreną, faulowana przy próbie rzutu zza linii 6,75 Kaczmarczyk pewnie na punkty zamieniała 3 rzuty wolne i był remis po 70 i to było ostatnie trafienie w regulaminowym czasie gry. Dodatkowe 5 minut gry lepiej rozpoczęły „żółto-czerwone”72:70, lecz w kolejnych sekundach trafienia Skerovic oraz Grigalauskyte potwierdziły w dalszym ciągu dobrą dyspozycję strzelecką (77:72). Końcowe sekundy nie szły po myśli koszykarek Arkadiusza Rusina i tym samym sensacyjnie Basket 90 pokonał Ślęzę. - Gratuluję dziewczynom, bo zostawiły serce na parkiecie. Każda zawodniczka zagrała bardzo dobrze, z zaangażowaniem i chęcią sprawienia niespodzianki. Mamy problemy zdrowotne, a przez to krótką ławkę rezerwowych. Wytrzymaliśmy kondycyjnie, mieliśmy też trochę szczęścia. W czwartej kwarcie Ślęza nas zdominowała, mieliśmy bardzo duże problemy z wyprowadzeniem piłki. Popełnialiśmy zbyt dużo prostych strat, które zespół wrocławski zamieniał na szybkie punkty. Jeżeli będziemy mieć siłę, to może uda nam się sprawić jeszcze niespodziankę. Głęboko w to wierzymy, że może jeszcze urwiemy jeden mecz. Chciałbym zwrócić uwagę na Jelenę Skerović, która zagrała super zawody. Przez 45 minut bardzo dobrze tym wszystkim dyrygowałaMarek Lebiedziński (trener Basket 90).

Ślęza WrocławŚlęza Wrocław - Basket 90 GdyniaBasket 90 Gdynia
74:79 OT (16:22, 23:24, 8:15, 23:9, 4:9)
stan rywalizacji: 0-1

Wrocław: Zoll 19, Kastanek 15, Greene 13, Rymarenko 8, Koperwas 8, Kaczmarczyk 5, Sklepowicz 4, Treffers 2
Gdynia: Swords 16, Skerović 14, Miłoszewska 14, Grigalauskyte 10, Podgórna 9, Rembiszewska 6, Puss 6, Kotnis 4

***

Szybki początek i 6:0 dla CCC nie zaskoczyło gorzowskiego AZS’u który już po chwili prowadził… 7:6. Jednakże był to koniec skutecznej gry miejscowych, które przegrały pierwsze 10 minut 13:25. Nic nie zmieniła II kwarta, którą zakończyło trafienie Weroniki Gajdy równo z końcową syreną (45:31). Po zmianie stron sytuacja zmieniła się diametralnie i do głosu doszły koszykarki AZS’u, które już w 28 minucie przegrywały tylko różnicą dwóch „oczek” – 55:57. Prawdziwe emocje rozpoczęły się na 180 sekund przed końcową syreną, gdy pierwsze punkty w spotkaniu zdobyła Aleksandra Pawlak i zmniejszyła stratę do zaledwie jednego „oczka” – 71:72. W odpowiedzi trafienia Rezan oraz starszej z sióstr Musina dały wydawałoby się bezpieczną przewagę (81:76) na 27 sekund przed końcową syreną. Po przerwie na żądanie najpierw trafienie Dźwigalskiej a następnie zza linii 6,75 Pawlak spowodowało „eksplozję” emocji w wypełnionej hali przy ulicy Szopena (81:82). Gdy na zegarze po zostawało 10 sekund, stratę zanotowała Gajda, a dodatkowo faul zaliczyła Faulkner. Jeden celny rzut wolny trafiła Dźwigalska, a po „pudle” przy drugim piłkę zebrała Hurt, która zaliczyła asystę do najskuteczniejszej w dzisiejszym spotkaniu  Stephanie Talbot (19 punktów).

KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. - CCC Polkowice
84:82 (13:25, 18:20, 26:16, 27:21)
stan rywalizacji: 1-0

Gorzów Wlkp.: Talbot 19, Dźwigalska 15, Hurt 15 (11 zb), Seekamp 12, Szajtauer 12, Misiek 6, Pawlak 5
Polkowice: R. Musina 25, Rezan 18 (13zb), Faulkner 12, Harrison 10, Gajda 7, Urbaniak 3, W. Musina 3, Gala 2, Leciejewska 2

***

Mistrz Polski przegrywał już po 20 minutach gry z lubelskim AZS UMCS 27:41. Zmiana stron zmieniła wiele w grze szczególnie krakowskiej Wisły Can-Pack, która przestała się potwornie męczyć szczególnie w ataku. Trafienie Ben Abdelkader tuż przed zakończeniem III kwarty zmniejszyło straty do 3 „oczek” – 47:50. Ostatnią kwartę otworzyło trafienie Morrison (49:50), lecz w odpowiedzi 7 „oczek” z rzędu zdobyły przyjezdne (49:57). Krakowianki co prawda zbliżyły się jeszcze na różnicę jednego kosza – 59:62 oraz 61:64, lecz końcówka należała do zespołu pod wodzą trenera Szewczyka. - Rozpoczęliśmy dziś grę obronną bardzo późno. W pierwszej połowie graliśmy bardzo źle w obronie, przegrywaliśmy akcje "jeden na jeden". Popełnialiśmy bardzo wiele błędów, mieliśmy sporo strat. Teraz musimy myśleć już o jutrzejszym meczu, musimy go wygraćJose Hernandez (trener Wisły Can-Pack).

Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - AZS-UMCS LublinAZS UMCS Lublin
61:66 (14:19, 15:22, 18:9, 14:16)
stan rywalizaji: 0-1

Kraków: Ben Abdelkader 20, Szott - Hejmej 11, Morrison 9, Simmons 9, Kobryn 6, Ygueravide 2, Ziętara 2, Gidden 2
Lublin: Madgen 16, Boyd 14, Dorogobuzowa 12, Owczarzak 9, Ugoka 6 (10zb), Dobrowolska 6, Jujka 3

***

Energa ToruńEnerga Toruń - Artego BydgoszczArtego Bydgoszcz
75:67 (25:22, 16:23, 13:13, 21:9)
stan rywalizaji: 1-0

Toruń: Morris 23, Tłumak 13, Cain 12 (11zb), Michael 11, McBride 9, Adamowicz 5, Sosnowska 2
Bydgoszcz: Reid 18, Mosby 16, Rooney 9, Międzik 8, Stallworth 8, Koc 6, Suknarowska 2

mecz 2 - 19/20.03.2017
15 punktów Grigalauskyte oraz double-double Swords (14 punktów oraz 12 zbiórek) nie pomogło w odniesieniu drugiej wygranej na trudnym terenie we Wrocławiu. Tym samym Ślęza uciekła z „pod topora” i wyrównała stan rywalizacji na 1-1. Oba zespoły zagrały na dość niskiej skuteczności (37% - 35%). Już po 20 minutach gry w najlepszej drużynie sezonu zasadniczego wszystko szło zgodnie z planem i do szatni trener Rusin zabrał swoje zawodniczki mając handicap w postaci 11 „oczek” – 33:22. Zmiana stron nie przyniosła dużych zmian i wypracowana wcześniej przewaga w zupełności wystarczyła aby móc myśleć realnie o zwycięstwie. Pomogła w tym także wrocławska „ławka”, która dawała odpocząć pierwszej piątce. W przeciwnym obozie zmęczenie dało o sobie znać szczególnie u Jeleny Skerovic, która w obu spotkaniach zagrała łącznie… (komplet) – 85minut! - Wczorajszy i dzisiejszy mecz miały inne oblicza. Przede wszystkim inna była nasza gra w defensywie. Dzisiaj było więcej energii, więcej aktywności na pomocach, ale nie ustrzegliśmy się też prostych błędów. Jedna w play-offach najważniejsze są zwycięstwa. Mam nadzieję, że wracamy na lepszą drogę. Czegoś nam brakuje w naszej grze, nie jest taka jak bym oczekiwał. Mamy teraz trzy dni pracy do następnych spotkań - Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy).

Ślęza WrocławŚlęza Wrocław - Basket 90 GdyniaBasket 90 Gdynia
61:52 (16:10, 17:12, 15:14, 13:16)
stan rywalizaji: 1-1

Wrocław: Kaczmarczyk 14, Zoll 12 (10as), Rymarenko 7, Sklepowicz 6, Majewska 6, Treffers 6, Skobel 5, Greene 5
Gdynia: Grigalauskyte 15, Swords 14 (12zb), Skerović 9, Kotnis 4, Miłoszewska 4, Rembiszewska 3, Podgórna 2, Puss 1

***

Wypełniona po brzegi hala przy ulicy Szopena, po raz drugi w ten weekend „eksplodowała” z radości po ostatniej syrenie. Miejscowe, co prawda po 15 minutach gry przegrywały 20:31, lecz już po przerwie traciły do zespołu z Dolnego Śląska zaledwie dwa „oczka” – 35:37. Tuż przed zakończeniem III kwarty, trafienie Hurt dało remis po 47, a sekundę przed zakończeniem tejże kwarty punkty zdążyła zdobyć jeszcze Harrison. Wszystko co dobre dla gorzowskiego AZS’u wydarzyło się w ostatnich 10 minutach gry. Seria 10:0, dała wynik 66:56 po trafieniu Magdaleny Szajtauer na 150 sekund przed końcową syreną i trener Maciejewski mógł powoli myśleć jak za parę dni zakończyć I rundę play-off sukcesem. AZS zasłużenie pokonał spisujące się poniżej oczekiwań w tym sezonie CCC i do awansu do kolejnej rundy potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa. Była to także 13 z rzędu wygrana we własnej hali. 43 z 70 punktów całego zespołu AZS’u zdobyło zagraniczne” trio” Hurt-Seekamp-Talbot.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. - CCC Polkowice
70:59 (18:26, 10:9, 17:12, 25:12)
stan rywalizacji: 2-0

Gorzów Wlkp.: Talbot 16 (11zb), Hurt 16, Seekamp 11, Dźwigalska 10, Misiek 10, Szajtauer 5, Pawlak 2
Polkowice: Faulkner 16, R. Musina 12, Harrison 9, Gajda 8, W. Musina 5, Gala 5, Rezan 4

***

Krakowska Wisła Can-Pack zrewanżowała się za wczorajsza porażkę i wyrównała stan rywalizacji na 1-1. Główna w tym zasługa dobrze spisującej się w dniu dzisiejszym Sandry Ygueravide (9 punktów oraz 11 asyst) oraz Ziomary Morrison (14 punktów). Początek spotkania to dużo bardziej skuteczniejsza gra przyjezdnych, które w 13 minucie prowadziły 22:13. Mistrz Polski szybko jednak otrząsnął się ze strzeleckiej niemocy i po trafieniu Gidden 5 minut później było po 24, a pierwsze 20 minut spotkania zakończyło się 2-punktowym prowadzeniem gospodyń 30:28. Po zmianie stron, zespołem przeważającym była „Biała Gwiazda”, która grając mądrze a przede wszystkim skutecznie pokonała bezradny w pewnych momentach AZS UMCS. Krakowianki w porównaniu z wczorajszym spotkaniem zagrały dużo bardziej zespołowo, notując 23 asysty.

Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - AZS-UMCS LublinAZS UMCS Lublin
65:54 (13:16, 17:12, 18:15, 17:11)
stan rywalizacji: 1-1

Kraków: Morrison 14, Ben Abdelkader 13, Kobryn 11, Gidden 10, Ygueravide 9 (11as), Simmons 4, Szumełda - Krzycka 2, Szott - Hejmej 2
Lublin: Boyd 20, Owczarzak 17, Ugoka 13 (10zb), Jujka 2, Dobrowolska 2

***

Energa ToruńEnerga Toruń - Artego BydgoszczArtego Bydgoszcz
67:68 (20:12, 17:27, 14:12 ,16:17)
stan rywalizacji: 1-1

Toruń: McBride 16 (11as), Cain 15, Morris 13, Tłumak 10, Adamowicz 7, Michael 6
Bydgoszcz: Reid 21, Mosby 17, Międzik 12, Koc 10, Rooney 5, Stallworth 3