Stęskniłam się za koszykówką! - wywiad z Katarzyną Kenig, koszykarką MUKS-u Widzewa Łódź
Dodano: 06.08.2010, 21:34
Katarzyna Kenig wraca do koszykówki po przerwie macierzyńskiej. Zawodniczka mająca na koncie występy w reprezentacji Polski znów zagra w Łodzi - tym razem jednak nie w ŁKS-ie, ale w drużynie MUKS-u Widzewa Łódź.
Wracasz na parkiet po urlopie macierzyńskim. Stęskniłaś się za koszykówką? Brakowało gry i sportowych emocji podczas tej przerwy?
- Oczywiście, że się stęskniłam. Koszykówka to moja ukochana gra. Robię to już od dobrych paru lat i jeszcze mi się nie znudziło. Brakowało mi gry i emocji sportowych, dlatego z wielkimi nadziejami przystępuję do sezonu.
Co jest większym wyzwaniem - walka na parkiecie z najtrudniejszymi rywalkami z Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet czy pierwsze miesiące w roli mamy?
- Na pewno większym wyzwaniem były dla mnie pierwsze miesiące w roli mamy po urodzeniu pierwszego dziecka - czyli Maciusia - dlatego, że była to dla mnie nowa sytuacja i na początku naprawdę było ciężko. Natomiast teraz, myślę, że większym wyzwaniem będzie walka na parkiecie po tak długiej przerwie.
Chciałabyś, żebyśmy za kilka lat usłyszeli o kolejnej znakomitej koszykarce, Hannie Kenig?
- Co do mojej córki, Hani Kenig, na pewno z mężem będziemy zarówno ją, jak i synka, chować w takim duchu sportowym, natomiast oni sami wybiorą, co będą robić w przyszłości i absolutnie nie będziemy ich do niczego zmuszać czy nawet namawiać. Na razie wygląda na to, że to raczej Hania będzie sportowcem, a nie Maciek.
Przez sześć lat występowałaś w ŁKS-ie Łódź. Teraz zagrasz dla innej łódzkiej drużyny. Skąd taka decyzja?
- Moja decyzja dotycząca przejścia do drużyny Widzewa była podyktowana głównie względami sportowymi i tym, że zaproponowano mi tutaj lepsze warunki sportowe. Skład wydaje się bardziej wyrównany i bardziej perspektywiczny niż w ŁKS-ie.
Udało się już wrócić do wysokiej formy?
- Trudno mówić o wysokiej formie w pierwszych dniach treningów przed nowym sezonem. Myślę, że na ten temat będę mogła się wypowiedzieć za dwa miesiące.
Jakie cele wyznaczasz sobie w drużynie MUKS-u Widzewa Łódź?
- Kierownictwo, zarząd klubu, wyznacza nam cele na spokojne utrzymanie, a najlepiej zakwalifikowanie się do ósemki, więc ja też się do tego przychylam. Jeśli chodzi o cele indywidualne to chciałabym wrócić do wysokiej formy i na pewno zapomnieć o ostatnich dwóch-trzech latach, kiedy prezentowałam się poniżej swoich możliwości.
Na co Was stać w tym sezonie Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet? Wiele doświadczonych koszykarek powinno pomóc w walce o ligowe punkty…
- Myślę, że stać nas na wiele. Jesteśmy po pierwszej rozmowie z trenerem, w której jako główny cel określił stworzenie drużyny i „team spirit”, dlatego liczę na to, że jeśli postaramy się rzeczywiście być drużyną i walczyć o każdą piłkę, powinno być dobrze.
Jeszcze nie tak dawno występowałaś w reprezentacji Polski. Jest szansa, by wkrótce powrócić do kadry?
- To się wszystko okaże. Nie chcę zapeszać i mówić na ten temat przed sezonem. Zobaczymy jak ułoży się sezon, jak będę się prezentowała i wtedy może jakaś decyzja zapadnie.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/ redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl /
Za pomoc w realizacji wywiadu dziękujemy naszej partnerskiej stronie internetowej, serwisowi WidzewKosz.pl (http://www.widzewkosz.pl/).
<< Wracaj





Dodaj komentarz