Puchar Polski 2017: Kto sięgnie po Puchar?

Dodano: 24.01.2017, 19:28


Już w piątek 5 zespołów Basket Ligi Kobiet oraz jeden przedstawiciel I ligi, rozpocznie zmagania w Pucharze Polski w Krakowie. Gospodarzem jest zespół mistrza Polski – Wisły Can-Pack. Kto zagra w turnieju? O tym i nie tylko poniżej. KoszykowkaKobiet.pl - oficjalny partner Pucharu Polski w Krakowie. Transmisja TV


Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - Mistrz Polski to obecny lider Basket Ligi Kobiet. Dużo gorzej idzie drużynie pod wodzą Josego Hernandeza w elitarnej Eurolidze, gdzie na 9 spotkań udało się wygrać zaledwie 2. Martwić może także bardzo słaby styl kilku porażek. Zespół boryka się także z problemami kadrowymi. Na początku sezonu z gry wypadła Claudia Pop, później dołączyła do niej Magdalena Ziętara oraz Małgorzata Misiuk. Ostatnio do gry wróciła Ziętara, lecz z kontuzją boryka się Ewelina Kobryn. W nowym roku „Biała Gwiazda” wzmocniona została przez Vanessę Gidden.

- Jeśli chodzi o sprawy kadrowe wciąż czekamy na powrót Eweliny (Kobryn – przyp. red.) oraz Gosi (Misiuk – przyp. red.). Od poniedziałku dołączyła do nas Claudia (Pop – przyp. red.) więc chociaż tyle pozytywnych wiadomości. Cieszę się, że Vanessa (Gidden – przyp. red. i Oliwia (Szumełda-Krzycka – przyp. red.) fajnie wkomponowały się do drużyny i będą bardzo ważnymi ogniwami. Wiadomo, że w sporcie zdarzają się kontuzje i to jest wliczone w jego uprawianie. Wierzę, że w tym składzie co jesteśmy, uda nam się wywalczyć Puchar Polski – mówi Agnieszka Szott-Hejmej.

W ostatnich 3 spotkaniach Basket Ligi Kobiet, koszykarki z Krakowa wygrały z Ostrovią Ostrów Wlkp. (91:65), Basket 90 Gdynią (88:67) oraz w fatalnym stylu przegrały we własnej hali ze Ślęzą Wrocław (55:71). W zespole bardzo dużo zależy od dyspozycji liderki – Meighan Simmons.

- Nasze oczekiwania w stosunku do turnieju są takie, że chcemy dać z siebie wszystko i wygrać Puchar Polski dla Wisły. Powoli przygotowujemy się pod kątem walki z zespołem z Gorzowa Wlkp. i chciałybyśmy awansować do finału. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest jubileusz 110-lecia, a „Biała Gwiazda” na piersi zobowiązuje. Będziemy walczyć i jedyne co możemy obiecać, że każda z nas zostawi serce na boisku – kończy Szott-Hejmej.

Liderkami zespołu są: Meighan Simmons (16,9pkt/m), Vanessa Gidden (16,7pkt/m, 9,0zb/m), Ewelina Kobryn (14,7pkt/m, 8,4zb/m)

Polskie liderki zespołu: Ewelina Kobryn (14,7pkt/m, 8,4zb/m), Małgorzata Misiuk (5,5pkt/m), Agnieszka Szott-Hejmej (4,9pkt/m), Magdalena Ziętara (4,0pkt/m) oraz Olivia Szumełda-Krzycka (1,4pkt/m)

Ślęza WrocławŚlęza Wrocław - Wrocławianki od powrotu z I ligi na parkiety ekstraklasowe zadziwiają. Ani przez moment nie były „dostarczycielem punktów”, a wręcz w każdym sezonie celują w podium. W poprzednich rozgrywkach Ślęza zdobyła brązowy medal oraz dotarła do finału Pucharu Polski, a jak będzie w tym roku? - Gra w Pucharze Polski to kolejne doświadczenie dla nas jako zespołu. Trzeba również podejść do tego z rozsądkiem. Granie z nastawieniem dwóch meczów to jest inaczej, niż grać trzy spotkania by myśleć o zwycięstwie w turnieju. Nie mogę sobie pozwolić na mocne eksploatowanie podstawowych zawodniczek, tylko trzeba grać szerokim składem i jeśli pozwoli to na grę w finale, to będziemy starali się to zrobić - mówi główny trener zespołu Arkadiusz Rusin.

Wszystko wskazuje na to, że drużyna z Dolnego Śląska może „bić” się o finał Basket Ligi Kobiet. Obecnie z bilansem 13-3 zajmuje miejsce tuż za mistrzem Polski. Z meczu na mecz grają coraz lepiej, a główna w tym zasługa „generała” w postaci Sharnee Zoll. Amerykańska rozgrywająca w ostatnim spotkaniu przeciwko PGE MKK Siedlce, zanotowała aż 18 asyst! Z prezentów od Zoll korzystają przede wszystkim Agnieszka Kaczmarczyk oraz Nikki Green. Ślęza  wiele zawdzięcza także obronie, dzięki której wygrywa większość spotkań. Bardzo dobrze w tym sezonie gra także Marissa Kastanek. Drużynę po zakończeniu poprzedniego sezonu opuścił litewski szkoleniowiec Algirdas Paulauskas, a zastąpił go Arkadiusz Rusin i póki co radzi sobie bardzo dobrze. Niestety z powodu kontuzji większość sezonu z głowy ma Agnieszka Śnieżek. W jej miejsce podpisano kontrakt z Magdaleną Koperwas z PGE MKK Siedlce.

Trzy ostatnie spotkania to wygrana w dobrym stylu w Krakowie z mistrzem Polski (71:55), zwycięstwo na własnym parkiecie z AZS UMCS Lublin (80:71) oraz pogrom PGE MKK Siedlce (91:67).

- AZS Gorzów Wlkp. zbudował bardzo dobry zespół i są dla mnie odkryciem ligi. Polkowice bez zwycięstwa w Europie, w lidze też nie za dobrze im idzie i Puchar Polski z całą pewnością będą chcieli wygrać. Z Krzyśkiem (Szewczykiem – przyp.red.) znamy się bardzo dobrze i mecze nasze mają zawsze coś ciekawego w sobie. Wisła Can-Pack jako organizator to z całą pewnością drużyna, która będzie chciała, aby Puchar Polski został w Krakowie. Będzie na pewno ciekawie - kończy Rusin.

Liderkami zespołu są: Marissa Kastanek (13,5pkt/m), Agnieszka Skobel (12,4pkt/m) oraz Sharnee Zoll (11,8pkt/m, 10,6as/m)

Polskie liderki zespołu: Agnieszka Skobel (12,4pkt/m), Agnieszka Kaczmarczyk (10,0pkt/m, 4,8zb/m), Agnieszka Śnieżek (6,5pkt/m), Agnieszka Majewska (3,4pkt/m, 4,4zb/m) oraz Zuzanna Sklepowicz (2,2pkt/m)

KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. - Gorzowski AZS to obecnie największa niespodzianka Basket Ligi Kobiet. Koszykarki pod wodzą Dariusza Maciejewskiego po 16 kolejkach plasują się 3.miejscu tuż za mistrzem Polski z Krakowa oraz Ślęzą Wrocław. - Jesteśmy „czarnym koniem” rozgrywek, a czy będziemy także Pucharu Polski? To się okaże (uśmiech).  Na pewno jedziemy tam z zamiarem zdobycia jak najlepszego miejsca. Nie można liczyć na to, że któryś z meczów będzie mieścił się w kategorii "łatwy" – mówi Adrianna Kopciuch.

Dobra pozycja oraz dobra gra to głównie zasługa trafionych zagranicznych transferów (Courtney Hurt, Stephanie Talbot, Nicole Seekamp). Hurt już teraz pokazała, iż kto jak nie ona zasługuje na nagrodę MVP sezonu regularnego. Bardzo dobrze gra również Paulina Misiek, a dopełnieniem całości jest doświadczona Katarzyna Dźwigalska. – Puchar Polski jest bardzo dobrze obsadzony, w końcu spotykają się najlepsze zespoły Basket Ligi Kobiet, jak i aspirujący na awans zespół I-ligowy Pomarańczarnia MUKS Poznań. Możemy zapewnić, że damy z siebie wszystko, a jaki będzie tego efekt? - zobaczymy na miejscu  (uśmiech) - kończy rozgrywająca z Gorzowa Wlkp.

Liderki drużyny: Courtney Hurt (19,6pkt/m, 10,8zb/m), Stephanie Talbot (15,9pkt/m) oraz Paulina Misiek (11,6pkt/m)

Polskie liderki zespołu: Paulina Misiek (11,6pkt/m), Katarzyna Dźwigalska (6,1pkt/m), Magdalena Szajtauer (5,9pkt/m, 7,4zb/m) oraz Katarzyna Jaworska (2,1pkt/m)

AZS UMCS LublinPszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin - Obrońca tytułu zdobytego we własnej hali będzie miał niezwykle trudne zadanie w Krakowie. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Szewczyka w rodzimej lidze zajmuje 5. miejsce (bilans 9-7) nie grając w tym sezonie tak skutecznie jak w poprzednim. Już w II kolejce w Krakowie, AZS UMCS zaskoczył wszystkich i ograł 68:67 mistrza Polski, lecz dwie kolejki później borykając się z kontuzjami został rozbity we własnej hali przez Ślęzę Wrocław. Z kontuzjami borykała się także rozgrywająca Dominika Owczarzak. Rewanżowe spotkanie z Wisłą Can-Pack zostało przegrane, lecz tutaj oba zespoły zaprezentowały strasznie słaby poziom jak i skuteczność.

- Jeżeli chodzi o zeszłoroczny turniej Pucharu Polski to myślę, ze sprawiliśmy niespodziankę. Przed turniejem nikt nie stawiał nas w roli faworyta, ale udało nam się sięgnąć po trofeum. Duża w tym zasługa tego, że grałyśmy we własnej hali przy wspaniałej atmosferze i wsparciu naszych kibiców. W tym roku na pewno bardzo ciężko będzie obronić tytuł, będziemy grać na terenie mistrza Polski, dodatkowo aby sięgnąć po Puchar musimy wygrać 3 spotkania – mówi Dominika Owczarzak.

Zespół w grze „trzyma” Uju Ugoka, Tess Madgen oraz dobrze znana w Polsce - Kateryna Dorogobuzowa. Oprócz BLK, AZS UMCS występuje także w lidze EEWBL. W niej dzięki dobrej grze udało awansować się do Final Eight, lecz porażkami zakończyły się spotkania z drużynami występującymi w EuroCup – Good Angels (70:71) oraz TTT Ryga (64:68).

Trzy ostatnie spotkania ligowe, to tylko jedna wygrana, która była zdecydowanie planowana (z PGE MKK Siedlce 66:49). W dwóch pozostałych spotkaniach, skuteczniejsi byli rywale z Wrocławia (80:71) oraz Gdyni (62:56).

- Bardzo się cieszę, że udało nam się zakwalifikować do Pucharu, dzięki temu mamy okazje bronić tytułu i na pewno zrobimy co w naszej mocy aby dobrze się w nim zaprezentować. Myślę, że poziom turnieju będzie wysoki, grać w nim będą naprawdę dobre zespoły i na pewno każdy będzie walczył ile sił ma, aby w niedziele sięgnąć po trofeum – kończy rozgrywająca z Lublina.

Liderkami zespołu są: Uju Ugoka (13,7pkt/m, 10,8zb/m), Tess Madgen (12,7pkt/m) oraz Kateryna Dorogobuzowa (10,7pkt/m)

Polskie liderki zespołu: Dominika Owczarzak (8,5pkt/m), Marta Jujka (5,5pkt/m), Dorota Mistygacz (1,8pkt/m)

CCC Polkowice - Pierwszą ważną informacją odnośnie drużyny z Polkowic był powrót milionera Dariusza Miłka i firmy CCC jako głównego sponsora drużyny. Wraz z CCC wróciła także Walerija Musina z polskim paszportem oraz jej młodsza siostra Raisa (wykupiony kontrakt ze Spartaka Moskwa). Drużyna grać miała w kwalifikacjach Euroligi, lecz jej rywal ostatecznie wycofał się z rywalizacji. Do zespołu sprowadzono chorwacką „wieżę” Mariję Rezan (była zawodniczka Avenidy Salamanka oraz İstanbul Üniversitesi), a także 23 – letnią Isabelle Harrison. Oprócz tego siłę drużyny wzmocnić miała Mariona Ortiz czy też Marta Urbianiak.

Niestety, pierwsza część sezonu to całkowita porażka „Pomarańczowych”. Przegrane w fatalnym stylu, brak zgrania, brak skuteczności nawet we własnej hali. Tym sposobem na ławce trenerskiej Vadima Czeczuro zastąpił Stefan Svitek, a jego utytułowany Maroš Kováčik. W Nowym Roku CCC gra już z „nową jedynką”, której brakowało - Jamierra Faulkner. Przełożyło się to na zwycięstwa w Basket Lidze Kobiet i marsz w górę tabeli. Niestety w Eurolidze, drużyna z Dolnego Śląska jeszcze do środy miała bilans (0-9), udało się jednak wygrać w dalekim Orenburgu. Więcej o meczu.

W ostatnich trzech spotkaniach "Pomarańczowe" odniosły dwie wygrane, w tym ważne zwycięstwo z gorzowskim AZS’em 57:46. Wcześniej rozgromiły 86:42 na wyjeździe JAS-FBG Sosnowiec. Niestety sztuka ta nie udała się w Bydgoszczy, nad Brdą lepsze było Artego 72:64. - Po meczu z Artego mam wątpliwości czy wychodzimy z dołka w jakim byliśmy. Nasza gra wygląda lepiej, ale wciąż nie tak jak powinna. Musimy wyciągnąć wnioski kolejny raz i iść do przodu. Jesteśmy mocnym zespołem, ale chyba mamy problem żeby w to uwierzyć - mówi dla portalu KoszykowkaKobiet.pl Ewelina Gala.

Poprzeczka przed sezonem została wysoko zawieszona i z całą pewnością oprócz rozgrywek europejskich, wszystko jest jeszcze do zrealizowania. Czy początkiem będzie zdobycie Pucharu Polski? -  Zdecydowanie jedziemy na Puchar Polski, aby wygrać wszystkie mecze i wrócić do Polkowic z Pucharem. Silnymi zespołami są Wisła Can-Pack jak i wrocławska Ślęza i myślę, że pokażą to w tym turnieju.  Wierzę jednak, że to my najbardziej namieszamy (uśmiech) – kończy zawodniczka CCC.

Liderkami zespołu są: Isabelle Harrison (12,9pkt/m, 6,3zb/m), Jamierra Faulkner (12,3pkt/m, 6,0zb/m) oraz Raisa Musina (10,9pkt/m, 6,7zb/m)

Polskie liderki zespołu: Magdalena Leciejewska (7,8pkt/m, 5,8zb/m), Marta Urbaniak (6,9pkt/m), Ewelina Gala (6,4pkt/m, 4,1zb/m) oraz Angelika Stankiewicz (5,7pkt/m)

Pomarańczarnia MUKS Poznań - Przez 2 sezonu istnienia Final Six, I ligę reprezentowały koszykarki pod wodzą Macieja Gordona z AZS’u Uniwersytetu Warszawskiego. W tym sezonie drużyna z Warszawy nie jest już tak mocna jak w poprzednich latach i miejsce w Pucharze Polski dobrą grą zapewniły sobie koszykarki MUKS’u Poznań, które do 13 grudnia z bilansem 9-1 zajmowały 1. miejsce w I lidze.

- Cieszymy się ogromnie, że możemy uczestniczyć w takim turnieju. Dla MUKS’u Poznań jest to historyczny sukces. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, zostawić na parkiecie całe serce i pokazać, że pierwszoligowe zawodniczki też mogą powalczyć z zawodniczkami z ekstraklasy – mówi dla portalu KoszykowkaKobiet.pl Żaneta Durak.

MUKS w poprzednim sezonie występował w ekstraklasie, lecz  z powodu problemów finansowych był w stanie jedynie dograć sezon do końca. Obecnie koszykarki z Poznania zajmują 3. pozycję w grupie B (bilans 10-2 i rozegrały 2 spotkania mniej niż zespoły wyżej notowane). - Jest to dla Nas ogromne wyróżnienie za bardzo dobrą grę dla zawodniczek ale też dla zespołu. Nie ukrywajmy, że między nami, a ekstraklasą jest ogromna różnica. Wiadomo, że jesteśmy z góry na straconej pozycji, lecz zrobimy wszystko aby pokazać się z jak najlepszej strony – dodaje.

W zespole występuje Żaneta Durak, która powoływana była na zgrupowania reprezentacji Polski. Sama zawodniczka jest głównym motorem napędowym zespołu z Wielkopolski. - Dla mnie szczyt ekstraklasy jest na bardzo wyrównanym poziomie i myślę, że w turnieju każda minuta będzie w jakiś sposób decydująca. Dużo będzie miała też do tego dyspozycja dnia. Namieszać może AZS Gorzów Wlkp. – kończy kadrowiczka.

Liderki zespołu: Żaneta Durak (15,9pkt/m, 5,2zb/m), Barbara Miśkiewicz (11,7pkt,m, 5,2zb/m), Iwona Szarzyńska (11,0pkt/m), Katarzyna Bednarczyk (9,7pkt/m, 12,0zb/m), Patrycja Klatt (8,3pt/m), oraz Karolina Olszewska (6,7pkt/m)

Sam turniej Pucharu Polski to nie tylko mecze, ale również liczne atrakcje dla kibiców. Co czeka nas w tym roku zdradza portalowi KoszykowkaKobiet.pl Olga Kijewska (Dyrektor zarządzający Basket Ligą Kobiet) - Dla kibiców podczas turnieju nie zabraknie również innych atrakcji bowiem przygotowane są konkursy z nagrodami w przerwie meczu, a także występy artystyczne. Zachęcamy już dzisiaj również do zostania honorowym dawcą szpiku, bowiem podczas trwania turnieju w kuluarach hali będą rozstawione stoiska Fundacji DKMS, gdzie każdy będzie mógł zarejestrować się jako dawca.

Patrząc w kilka lat wstecz można doszukać się zmian, jedną z nich jest formuła turnieju. - Ostatnie turnieje organizowane w Lublinie czy Bydgoszczy pokazały, że zainteresowanie tego typu imprezą jest duże. Dwa lata temu zmieniliśmy formułę organizacji z Final4 na Final6, teraz w turnieju finałowym zawsze zagwarantowane miejsce ma organizator, co przyciąga przede wszystkim kibiców lokalnych – mówi dalej Kijewska.

Emocji, efektownych zagrań czy też hektolitrów wylanego potu podczas walki o każdą piłkę na parkiecie przy R22 na pewno nie powinno zabraknąć - Myślę, że na pewno w tych finałach nie zabraknie sportowej walki i rywalizacji. Będzie wiele dodatkowych atrakcji podczas meczu i w kuluarach hali, dlatego zapraszam serdecznie wszystkich kibiców do obejrzenia tych sportowych zmagań i do dobrej wspólnej zabawy – kończy.

***

Turniej Finałowy Pucharu Polski zostanie rozegrany w formule Final Six. Cztery drużyny pierwszego dnia turnieju rozegrają ćwierćfinały.

piątek (17:30) Ślęza Wrocław - AZS-UMCS Lublin
piątek (20:00) AZS AJP Gorzów Wlkp. - MUKS Poznań

Drużyny rozstawione - Wisła Can-Pack Kraków i CCC Polkowice - dołączą do rywalizacji w półfinałach.

sobota (16:00) CCC Polkowice - Ślęza Wrocław/AZS-UMCS Lublin
sobota (18:30) Wisła Can-Pack Kraków - AZS AJP Gorzów Wlkp./MUKS Poznań

Finał rozegrany zostanie w niedzielę o godz. 20:00.

Bilety na jeden kosztują 5 zł (ulgowe) i 10 zł (normalne), natomiast karnety na wszystkie dni rywalizacji dostępne są w cenie 12 zł (ulgowe) oraz 25 zł (normalne). Można je kupić poprzez stronę kupbilet.pl. Możliwość zakupu będzie także w kasie klubowej przy Reymonta 22 przed każdym spotkaniem.

Historia Pucharu Polski od 2004 roku (w nawiasie miasto-gospodarz):
2004 (Polkowice): CCC Aquapark Polkowice - PZU Polfa Pabianice 63:56
2005 (Kraków): Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 50:42
2006 (Gdynia): Wisła Can Pack Kraków - Lotos Gdynia 59:55
2007 (Gdynia): Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 79:74
2008 (Kraków): Lotos PKO BP Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 74:58
2010 (Gdynia): Lotos Gdynia – CCC Polkowice 76:64
2011 (Polkowice): Lotos Gdynia – Energa Toruń 78:50
2012 (Kraków): Wisła Can-Pack Kraków - Lotos Gdynia 81:76
2013 (Polkowice): CCC Polkowice – Wisła Can-Pack Kraków 72:63
2014 (Konin): Wisła Can Pack Kraków - CCC Polkowice 68:64
2015 (Bydgoszcz): Wisła Can-Pack Kraków – Energa Toruń 84:75
2016 (Lublin) Pszczółka AZS UMCS Lublin – Ślęza Wrocław 66:58