Nie jesteśmy bez szans - rozmowa z Ryszardem Andrzejczakiem, prezesem MUKS-u Widzewa Łódź

Dodano: 01.08.2010, 15:40


Koszykarki MUKS-u Widzewa Łódź jutro rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Drużyna została wzmocniona wieloma wartościowymi zawodniczkami. Co nie oznacza, że to już koniec transferów. - Będziemy szukać rozgrywającej - jeśli zaistnieje taka konieczność, sięgniemy po zagraniczną koszykarkę - mówi prezes klubu, Ryszard Andrzejczak, w wywiadzie dla portalu Koszykówka Kobiet.
 
Damian Juszczyk: W ostatnim czasie przeprowadzili Państwo prawdziwą transferową ofensywę, pozyskując wiele doświadczonych koszykarek. Jak oceniają Państwo obecny skład zespołu (także na tle innych drużyn ekstraklasy koszykówki kobiet i ich ruchów kadrowych)?
 
Ryszard Andrzejczak, prezes MUKS-u Widzewa Łódź: - Już po ostatnim meczu w pierwszej lidze było wiadomo, że konieczne jest wzmocnienie składu, aby drużyna miała szansę powalczyć o punkty w ekstraklasie. Klub sięgnął zatem po zawodniczki, których staż w ekstraklasie może pozwolić na osiągnięcie satysfakcjonującego wyniku w koszykarskiej elicie. Pozyskaliśmy zawodniczki, które są w najlepszym wieku dla sportowca i mają wiele do udowodnienia na parkietach ekstraklasy. Liczymy także na koszykarki, które wywalczyły awans do FGE. Mają one ogromne ambicje i zależy im, aby pokazać się w najwyższej lidze. W naszym składzie brakuje zawodniczek zagranicznych. Patrząc na kłopoty kadrowe i finansowe wielu klubów, nie jesteśmy bez szans. Chcielibyśmy udowodnić, że nawet bez wszechobecnych zagranicznych graczy można zbudować dobrą drużynę i warto stawiać na Polki.
 
Budowa drużyny została zakończona czy też będą jeszcze kolejne transfery (ewentualnie, koszykarek na jakie pozycje będą Państwo poszukiwać)?
 
Ryszard Andrzejczak: - Nie da się ukryć, że brakuje nam jedynki z prawdziwego zdarzenia. Zdajemy sobie jednak sprawę, że w Polsce trudno znaleźć klasową zawodniczkę na tę pozycję. Dlatego też będziemy szukać rozgrywającej - jeśli zaistnieje taka konieczność, sięgniemy po zagraniczną koszykarkę (byłby to jedyny transfer spoza naszego kraju). Warto byłoby także wzmocnić konkurencję na pozycji centra, ale nie jest to priorytetem. Joanna Górzyńska-Szymczak jest bardzo dobrą zawodniczką i na pewno poradzi sobie pod koszem. W razie problemów wspomóc ją może Olga Żytomirska, która przecież już grała jako środkowa w zespole z Pabianic. Na pierwszym treningu pojawi się jeszcze młoda Lucyna Kotonowicz, która zaliczyła bardzo udany sezon w I lidze. Liczymy, że dzięki jej charakterowi i ambicji będzie dużym wzmocnieniem na pozycji rozgrywającej.
 
Jakie cele stawiają Państwo przed drużyną na nadchodzący sezon?
 
Ryszard Andrzejczak: - Pierwszy sezon dla beniaminka ligi jest zawsze bardzo trudny. Tym bardziej, że jesteśmy absolutnym debiutantem w koszykarskiej elicie. W związku z tym głównym celem będzie utrzymanie zespołu w Polskiej Lidze Koszykówki Kobiet. Po cichu liczymy jednak, że umiejętności naszych zawodniczek pozwolą na zajęcie miejsca, które zapewni nam utrzymanie dużo wcześniej niż tuż przed zakończeniem rozgrywek. Tym bardziej, że same koszykarki podkreślają, że zamierzają walczyć o coś więcej niż tylko o utrzymanie.
 
Rozmawiał Damian Juszczyk
 
/ redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl /
 
 
 

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):