Final Six Pucharu Polski - ćwierćfinały

Dodano: 29.01.2016, 19:01


Ślęza Wrocław z Wisłą Can-Pack Kraków oraz Artego Bydgoszcz z Pszczółką AZS'em UMCS Lublin zmierzą sie w jutrzejszych półfinałach Pucharu Polski.




Ślęza WrocławŚlęza Wrocław – AZS Uniwersytet Warszawskihttp://www.kuazsuw.pl/images/azsuw_logo_kosz_k.gif
73:42 (18:15, 12:6, 28:11, 15:10)

Wrocłąw: Kastanek 18, Sulciute 11, Shegog 10, Czarnecka 9, Leciejewska 7, Krężel 6, Zoll 4, Śnieżek 4, Linkeviciene 4
AZS UW: Kruszyńska 17, Poboży 12, Sobczyńska 7, Bieniek 4, Panufnik 2

W pierwszym meczu Pucharu Polski, który rozgrywany jest w Lublinie zmierzyły się ze sobą trzecia drużyna Tauron Basket Ligi Kobiet, Ślęza Wrocław oraz lider I ligi kobiet  AZS Uniwersytet Warszawski.

Choć zgodnie z oczekiwaniami zwycięskie z boiska chodziły wrocławianki, to na początku meczu podopieczne trenera Macieja Gordona postawiły swoim przeciwniczkom wysoko poprzeczkę i w 12 minucie zdołały nawet wyjść na prowadzenie 18:17. Do tego momentu najskuteczniejszymi zawodniczkami w zespole AZS-u były Magdalena Kruszyńska, Katarzyna Sobczyńska oraz Karolina Poboży.



Niestety jedynie przez te 12 minut warszawianki zdołały nawiązać wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Koszykarki UW nie tylko do zakończenia pierwszej połowy, ale również przez kolejne 6 minut nie zdołały zdobyć żadnego punktu. Ich niemoc w pełni wykorzystały wrocławianki. W tym czasie zespół Ślęzy zdobył 28 punktów i wyszedł na bardzo wysokie prowadzenie, które utrzymał do zakończenia meczu. Do samego końca na boisku niewiele się zmieniło. Pewne zwycięstwa koszykarki z Wrocławia systematycznie powiększały swoją przewagę, a na najwyższe -  35-punktowe prowadzenie wyszły w 35 minucie (71:36).

Choć w samej końcówce warszawianki zdołały jeszcze dorzucić 6 „oczek”, to w całym spotkaniu uległy aż 42:73.

Liderkami zwycięskiej drużyny były dziś Marissa Kastanek, Chay Shegog oraz Egle Sulciute.



***

W drugim spotkaniu pierwszego naprzeciw siebie stanęły drużyny Artego Bydgoszcz oraz MKS Polkowice. Choć mecz ten był dużo bardziej wyrównany od poprzedniego, to różnicą aż 16 punktów wygrała ekipa Artego (65:49).

Zdecydowaną liderką zwycięskiej drużyny była dziś Elżbieta Międzik, która spotkanie zakończyła z 18 punktami na koncie. To głównie dzięki jej zdobyczom punktowym bydgoszczanki prowadziły przez większą część spotkania. Wyrównana walka miała miejsce jedynie w pierwszej połowie, kiedy to drużynie z Polkowic udało się kilkukrotnie wyjść na prowadzenie. Liderkami w drużynie Vadima Czeczuro były dziś  Ewelina Gala, Nicole Michael oraz Angelika Stankiewicz. Ich punkty nie wystarczyły jednak by nawiązać wyrównaną walkę przez całe 40 minut.



Po zmianie stron bydgoszczanki zaczęły grać agresywnie w obronie, co pozwoliło im na powiększanie przewagi. Podopieczne Tomasza Herkta grały konsekwentnie również w ataku, dzięki czemu w 34 minucie meczu, wyszły na 13-punktowe prowadzenie (34:21). Choć do ostatniego gwizdka polkowiczanki starały się jak mogły, to nie były w stanie odrobić straty.  W zespole z Bydgoszczy szansę na grę dostały wszystkie obecne na ławce koszykarki. Niemal każda z nich dołożyła swoją cegiełkę do wysokiego zwycięstwa. "Gratuluję Artego zwycięstwa. To był ciężki mecz, w którym chcieliśmy podjąć walkę. Mieliśmy jednak mały “szpital”. Mój zespół nie jest do końca zgrany, jeśli chodzi o pozycję rozgrywającej. Staraliśmy się oszczędzić siły i więcej czasu graliśmy strefą. Mecz na pewno dał trochę nerwów nam i kibicom" - mówił na konferencji trener MKS'u Polkowice Vadim Czeczuro.

Artego BydgoszczArtego Bydgoszcz – MKS PolkowiceCCC Polkowice
65:49 (12:10, 16:11, 19:13, 18:15)

Bydgoszcz: Międzik 18, Reid 10, Pawlak 9, McBride 8, Carter 7, Koc 6, Morris 5, Faleńczyk 2
Polkowice:
Gala 15, Michael 9, Stankiewicz 8, Nowacka 7, Greene 4, Żukowska 3, Schmidt 3


półfinał

Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - Ślęza WrocławŚlęza Wrocław
30.01.2015 16.30

AZS UMCS LublinPszczółka AZS UMCS Lublin - Artego BydgoszczArtego Bydgoszcz
30.01.2015 19.00