Final Six Pucharu Polski - finał

Dodano: 25.01.2015, 10:53


W finale turnieju Final Six Pucharu Polski, po zaciętej walce dwóch euroligowych zespołów, lepsze okazały się obrończynie tytułu - koszykarki Wisły Can-Pack Kraków, które pokonały Energę Toruń 84:75. Portal KoszykowkaKobiet.pl - partner Pucharu Polski Kobiet. Transmisje TV



W półfinale Pucharu Polski mistrzynie Polski pewnie pokonały wicemistrzynie, a w derbach województwa kujawsko-pomorskiego - Energa Toruń pokonała po zaciętym meczu Artego Bydgoszcz. Więcej



Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - Energa ToruńEnerga Toruń
84:75 (16:24, 20:17, 22:16, 26:18)

Kraków: Lavender 21 (12zb), Quigley 14, Petronyte 14, Ouvina 11, Vandersloot 10, Żurowska-Cegielska 6, Ziętara 3, Skobel 3, Abdi 2
Toruń: Reid 20, Pawlak 14, R.Harris 11, Fikiel 11 (10zb), Jackson 8, Walich 7, Suknarowska 2, Makowska 2, Misiuk 0, Ajdukovic 0

Torunianki, mimo iż nie były uważane za faworytki, odważnie rozpoczęły mecz finałowy. Zaskoczyły Wiślacki szybkim atakiem i wysoką skutecznością. Podczas pierwszych 10 minut na parkiecie brylowała niezawodna Maurita Reid i Rebecca Harris, która popisała się m.in. efektownym podaniem piłki przez połowę boiska do Aleksandry Pawlak (15:7). Trener Stefan Svitek widząc problemy swoich podopiecznych w rozegraniu ataku,
zmuszony był do wymienienia praktycznie wszystkich zawodniczek, które rozpoczęły spotkanie. Pierwsza kwarta zakończyła się 8-punktową przewaga Energi 24:16.


W drugiej kwarcie gra Wisły wyglądała już znacznie lepiej, krakowianki zaczęły skuteczniej bronić, dzięki czemu mogły zacząć odrabiać straty (32:43). Katarzynki nadziały się na swoją własną broń, wpadając w niemoc zaczęły faulować, co zaowocowało tym, że po niespełna 15 minutach Amanda Jackson miała już na swoim koncie 4 faule.
O ile w pierwszej kwarcie skuteczna obrona i szybki atak w wykonaniu Katarzynek przynosiła efekty w postaci w miarę bezpiecznej przewagi punktowej, to w drugiej kwarcie została ona przez doświadczone krakowianki skierowana przeciwko nim. Jednak w końcówce kwarty ponownie o sobie dała znać Rebecca Harris, dzięki której Katarzynki zakończyły kwartę z 5 punktami przewagi (41:36).

Początek trzeciej kwarty to szybkie odrobienie strat przez Wiślaczki, dzięki celnemu rzutowi za 3 punkty Allie Quigley wreszcie udało im się wyjść na prowadzenie (46:45). Emocje obecne na parkiecie zaczęły udzielać się także trenerom, którzy byli upominani przez arbitrów. Katarzynki dalej nie były w stanie znaleźć lekarstwa na dobrze grające krakowianki, które w dalszym ciągu stosowały taktykę sprawdzoną w drugiej kwarcie. Oprócz Quigley w ataku uaktywniły się także jej pozostałe amerykańskie koleżanki Vandersloot i Lavender, dzięki którym po 30 minutach spotkania na tablicy widniał wynik 58:57.

Wisła dokończyła ten mecz tak, jak powinna dokończyć. Zagraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę. Cieszę się, że w ogóle awansowaliśmy do tego finału. Myślę, że wstydu nie było, mecz mógł się podobać. - podsumował spotkanie trener zespołu z Torunia - Elmedin Omanic.


Przewaga szybkości krakowianek była coraz bardziej widoczna, co przynosiło efekt w postaci lepszej skuteczności i coraz większej przewagi na ich koncie. W czwartej kwarcie w doskonałym stylu na listę strzelczyń wpisała się Gintera Petronyte, która na początku tej kwarty zdobyła 6 punktów. W ramach odpowiedzi kolejny celny rzut za 3 punkty zanotowała Aleksandra Pawlak, jednak szala zwycięstwa dalej utrzymywała się po stronie obrończyń tytułu. Powracająca do gry w zespole z Torunia Joanna Walich udowodniła, że jest ważną zawodniczką swojego zespołu i w kluczowym momencie dołożyła cenne 4 punkty (64:71). Gdy Enerdze do wyrównania wyniku brakowało już 3 punktów celnym rzutem z dystansu popisała się Magdalena Ziętara, która niejako „wbiła gwóźdź do trumny” Katarzynek (78:72). Końcówka spotkania to agresywna gra z faulami, która skutkowała rzutami wolnymi z jednej, jak i drugiej strony. Ostatecznie Puchar Polski obroniła Wisła Can-Pack Kraków, która wygrała spotkanie 84:75.

Obie drużyny pokazały dobrą koszykówkę. To był prawdziwy Finał Pucharu Polski. Przeciwnicy rozpoczęli bardzo dobrze, z pełną koncentracją. Starali się grać twardo cały mecz, zmieniając obronę. To był wysokiej jakości mecz żeńskiej koszykówki. - powiedział po meczu trener Wisły Can-Pack Kraków Stefan Svitek.

Pierwsza piątka turnieju:
Cristina Ouvina (Wisła Can-Pack Kraków)
Maurita Reid (Energa Toruń)
Allie Quigley (Wisła Can-Pack Kraków)
Agnieszka Fikiel (Energa Toruń)
Jantel Lavender (Wisła Can-Pack Kraków)



MVP turnieju:
Jantel Lavender (Wisła Can-Pack Kraków)