Final Six Pucharu Polski - półfinał

Dodano: 24.01.2015, 10:46


W pierwszym meczu półfinałowym Wisła Can-Pack bez wiekszych problemów pokonała CCC Polkowice 67:42 i awansowała do finału. Drugi półfinał jak każde derbowe spotkanie między Artego Bydgoszcz a Energą Toruń pełen był emocji i zaciętej walki, ostatecznie do finału awansowały Katarzynki, które wygrały mecz 79:72. Portal KoszykowkaKobiet.pl - partner Pucharu Polski Kobiet. Transmisje TV

W ćwierćfinale Artego pokonało AZS Uniwersytet Warszawski, a CCC Polkowice poradziło sobie ze słabą grającą ekipą z Gorzowa Wlkp. Więcej

CCC PolkowiceCCC Polkowice - Wisła Can-Pack KrakówWisła CP Kraków
42:67 (13:19, 15:27, 2:15, 12:6)


Polkowice: Greene 13, Sutherland 8, Jeziorna 8, Owczarzak 7, Sverrisdottir 4, Puss 2, Kaczmarska 0, Szczepanik 0, Swanier 0, Majewska 0
Kraków: Lavender 15, Ouvina 12, Quigley 11, Żurowska-Cegielska 10, Skobel 10, Petronyte 4, Vandersloot 4, Abdi 1, Kaczmarczyk 0, Ziętara 0

Wisła Can-Pack Kraków, jako pierwszy zespół zameldowała się w finale Pucharu Polski, pewnie pokonując CCC Polkowice 42:67. Spotkanie nie dostarczyło kibicom wielu emocji, a przewaga mistrzyń Polski z Krakowa nie podlegała dyskusji.

Już w pierwszej kwarcie Wisła osiągnęła kilkupunktowe prowadzenie, którego nie oddała już do końca meczu. Pojedynek akcją 2 plus 1 otworzyła Agnieszka Skobel, kolejne punkty dołożyła Jantel Lavender i po trzech minutach gry wynik brzmiał 0:6 dla krakowianek. Ekipa CCC starała się ripostować: pod koszem nieźle radziła sobie Nikki Greene, a celna „trójką” popisała się Dominika Owczarzak. To pozwoliło nawiązać walkę z podopiecznymi Stefana Svitka, w efekcie premierowa kwarta padła łupem Wisły zaledwie 13:19.



W drugiej kwarcie Wisła mozolnie powiększała swoją przewagę, w czym ogromna zasługa Christiny Ouviny (12 punktów w pierwszej połowie). Po jej skutecznych akcjach ekipa z grodu Kraka odskoczyła CCC na szesnaście oczek – 17:33. Wprawdzie w szeregach wicemistrzyń kraju nieźle poczynała sobie Greene, a skutecznym wejściem pod kosz popisała się Karolina Puss 28:37, lecz poprawa defensywy ekipa spod Wawelu przyniosła natychmiastowy efekt.  Punkty po przechwytach zdobywały Courtney Vandersloot i Agnieszka Skobel, a Wisła schodziła na przerwę z 18-punktową zaliczką 28:46.

Po zmianie stron tempo gry wyraźnie spadło. Obie drużyny raziły nieskutecznością: przy czym polkowiczanki zdobyły zaledwie 2, a Wiślaczki 15 punktów, deklasując mistrzynie kraju z 2013 roku 30:61. W tej sytuacji finałowa kwarta była zwykłą formalnością, choć trzeba przyznać, że CCC nie poddawały się – z dobrej strony zaprezentowały się Greene i Justyna Jeziorna. Summa Summarum Wisła Can-Pack pokonała CCC Polkowice 42:67.

 

Artego Bydgoszcz Artego Bydgoszcz - Energa Toruń Energa Toruń
72:79 (26:16, 18:24, 16:17, 12:22)

Bydgoszcz: Carter 22, McBride 13, Mowlik 12, Morris 11, Krężel 6, Koc 4, Kuin 4, Bekasiewicz 0, Gatling 0
Toruń: Reid 21, Ajduković 16,  Pawlak 13,
Jackson 13, Fikiel 6, Harris 6, Walich 2, Misiuk 2, Sukanrowska 0, Makowska 0

Drugi półfinał Pucharu Polski to wieczne derby województwa kujawsko-pomorskiego, które jak zawsze przysparzają masę emocji zarówno dla koszykarek, jak i kibiców.

Artego
dzięki 3 celnym rzutom zza linii 6,75 mocno rozpoczęło spotkanie od serii 11:4. Gospodynie stosując pressing zmuszały przeciwniczki do popełniania błędów, w wyniku czego Bydgoszcz zakończyła pierwszą kwartę z 10-punktowa przewagą - 26:16. W drugiej kwarcie Artego dalej kontynuowało nacisk na przeciwniczki, te zaś wpadając w lekką panikę faulowały, w efekcie czego po pierwszej połowie spotkania gospodynie zdobyły aż 21 punktów z 22 przyznanych rzutów wolnych. Przełamanie w grze Katarzynek nastąpiło w połowie drugiej kwarty, kiedy po faulu Aleksandry Pawlak na Julie McBride (13pkt w 1 poł.) dodatkowo odgwizdano faul techniczny dla zespołu z Torunia. Wówczas sportowo zmotywowane torunianki wykorzystały fakt, że tempo gry narzucone przez Artego malało i rozpoczęły odrabianie punktów zaliczając serię 13:3. Duży wkład w gonieniu przeciwniczek miała świetnie grająca Maurita Reid (14pkt w 1 poł.), która efektownie zakończyła drugą kwartę trafiając za 2 punkty równo z syreną (40:44).


Podopieczne Tomasza Herkta zaskoczyły Katarzynki dynamiczną i odważną grą zarówno w obronie, jak i w ataku. Bezlitośnie wykorzystywały każde, nawet najmniejsze, potknięcie przeciwniczek i zmuszały je do faulowania. Jednak ich siła (nawet przy gromkim dopingu kibiców) z każdą minutą stopniowo malała, co pozwoliło Katarzynkom na odrabianie strat.

Trzecią kwartę, podobnie jak pierwszą, celnym rzutem za 3 punkty otworzyła Elżbieta Mowlik. Artego ponownie zaskoczyło Katarzynki i zanotowało serię 12:5, jednak tym razem podopieczne Elmedina Omanicia natychmiast odpowiedziały serią 12:4, w czym duża zasługa Amandy Jackson (57:60). Po dwóch celnych rzutach za 2 punkty Tijany Ajduković na początku ostatniej partii spotkania, Katarzynki po raz pierwszy w tym meczu wyszły na prowadzenie (61:60). Celne rzuty w końcówce spotkania w wykonianiu Aleksandry Pawlak oraz brak na boisku Julie McBride, która opuściła parkiet za faule, sprawiły, że Katarzynki zostały nagrodzone
awansem do finału Pucharu Polski za bardziej wyrównaną i zdeterminowana grę.

W zespole z Torunia po przerwie spowodowanej urodzeniem dziecka do gry powróciła Joanna Walich, która dzisiaj zanotowała 2 punkty.