Paulina Pawlak: Serce zostało na parkiecie

Dodano: 04.03.2010, 10:45


Swoją ambitną postawą Paulina Pawlak zmęczyła rywalki.
FOT.  ARTUR SOBESTO www.fotoarti.pl

 

Paulina Pawlak włożyła wiele wysiłku w starciach Wisły z Frisco Sika Brno. W decydującym spotkaniu oddała celny rzut za trzy punkty zaraz po wejściu na parkiet, a w całej rywalizacji nie pozwalała na chwilę wytchnienia byłej wiślaczce, Jelenie Skerovic, co w dużej mierze ułatwiło zadanie koleżankom z zespołu.

Jak oceniasz to, co działo się na parkiecie?

Mieliśmy wspaniały mecz, doskonałe widowisko. Z całego serca dziękujemy wszystkim kibicom, bo bez nich na pewno nie byłoby to możliwe. Wiedziałyśmy, że czeka nas trudne spotkanie - że przez czterdzieści minut musimy walczyć i zostawić serce na boisku. W tym meczu pomagały wszystkie zawodniczki - te na parkiecie i te, które trzymały kciuki na ławce.

Co zadecydowało o zwycięstwie Wisły?

Przede wszystkim właśnie to zaangażowanie, gdyż zespół z Brna jest bardzo doświadczoną drużyną i wiedziałyśmy, że musimy grać z nimi niezwykle agresywnie. Widać, że w czwartej kwarcie Czeszki były już zmęczone, nie trafiały i stąd nasza wygrana.

Jak oceniasz swoją rywalizację z Jeleną Skerovic? „Skera” ciężko oddychała właściwie po każdym meczu?

Taki był cel. Wiedziałyśmy, że one nie mają zmiany za Horakovą i Skerovic, dlatego trener kazał nam grać bardzo agresywnie na całym boisku. Okazało się, że była to słuszna decyzja.

W Final Four czekają na Was koszykarskie potęgi. Jak na tym tle prezentuje się Wisła?

Najważniejsze, że weszliśmy do Final Four. Teraz będziemy grać na luzie, bez żadnej presji. Zobaczymy, jak uda się pierwszy mecz z Walencją. Na pewno będziemy walczyć - to możemy już dziś obiecać kibicom.

Skoro już teraz udało się osiągnąć Final Four to w przyszłym roku - gdyby nie udało się w tym - trzeba będzie wygrać Euroligę.

Na razie skupiamy się na bieżących rozgrywkach. Przed nami Final Four, Puchar Polski - przede wszystkim musimy poprawić naszą sytuację w lidze.

Rozmawiał Damian Juszczyk (redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)

/ współpraca redakcyjna: Marta Wołoszyn /