Wisła Can-Pack Kraków z Pucharem Polski!

Dodano: 08.03.2014, 17:54


Wisła Can-Pack Kraków w finale Pucharu Polski pokonała CCC Polkowice 68:64.



W finale Pucharu Polski zmierzyły się ze sobą dwa zespoły, które choć do rywalizacji o Puchar Polski dołączyły dopiero od Final Four, to od początku były faworytami tych rozgrywek.  Dwa zespoły, które w swoich półfinałach nie pozostawiły złudzeń swoim przeciwnikom. Wisła Can-Pack Kraków oraz CCC Polkowice bo o nich mowa w piątek 7 marca pewnie pokonały kolejno Basket ROW Rybnik 91:56 oraz King Wilki Morskie Szczecin 55:43.

W sobotnim finale zgodnie z oczekiwaniami doświadczyliśmy większych emocji. Choć wydawać by się mogło, że rozgrywki Pucharu Polski mają mniejsze znaczenie a oba zespoły będą się oszczędzać w kontekście zbliżających się spotkań Euroligi Kobiet , to obie ekipy przystąpiły do dzisiejszego meczu skoncentrowane i od pierwszych minut pokazały, że z Konina chcą wyjechać z Pucharem Polski. Choć mecz dużo lepiej rozpoczęły broniące tego trofeum z ubiegłego roku polkowiczanki, to po 20 minutach na tablicy wyników było po 35. Wiślaczki początkowo popełniały drobne błędy w obronie, co bezlitośnie wykorzystywały podopieczne Jacka Winnickiego. Głównie dzięki znakomitej grze Magdaleny Leciejewskiej CCC w 15 minucie wyszło już nawet na 7-punktowe prowadzenie 27:20, jednak zespół Wisły nie zamierzał się poddać. Prowadzone przez Stefana Svitka koszykarki systematycznie odrabiały straty i dzięki punktom Jantel Lavender oraz Allie Quigley po 20 minutach doprowadziły do remisu po 35.


W drugiej połowie na boisku zdecydowanie lepiej prezentowały się Wiślaczki. Dzięki agresywniejszej obronie oraz skutecznej grze w ataku  po 5 minutach prowadziły już one 48:40, a do końca trzeciej kwarty utrzymały 8-punktową przewagę (56:44). W tej części spotkania nie do zatrzymania pod koszem była Lavender, która zdobyła 8 punktów i miała już 7 zbiórek.  Do swojego dorobku 6 punktów dorzuciła także Cristina Ouvina.

Najwięcej emocji dostarczyła zebranym jednak 4 kwarta. Choć w ciągu pierwszych 4 minut ostatniej odsłony finału jedyne punkty zdobyła dla CCC Agata Szczepanik to prawdziwa walka zaczęła się w końcówce. Na pięć minut do końca, po rzutach Quigley za trzy punkty oraz Ouviny spod kosza Wisła powiększyła swoją przewagę do 13-punktów (61:48). Zawodniczki z Polkowic do ostatniego gwizdka starały się odrobić swoją stratę, a było im o tyle łatwiej, iż Wiślaczki w końcówce straciły koncentrację oraz popełniały błędy zarówno w obronie, jak i w ataku. Po niesportowym przewinieniu Quigley, na 43 sekundy do zakończenia spotkania „Pomarańczowe” przegrywały już jedynie 62:65. W tej niezwykle nerwowej końcówce więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki Wisły. Jak się okazało wygrana aż 21:9 trzecia kwarta zadecydowała o zwycięstwie Wisły Can-Pack w tym meczu. Po niezwykle zaciętych 40 minutach ze zdobycia Pucharu Polski cieszyła się Wisła Can-Pack Kraków, która pokonała CCC Polkowice 68:64.

MVP finału Pucharu Polski wybrana została Jantel Lavender.


Wisła CP KrakówWisła Can-Pack Kraków - CCC PolkowiceCCC Polkowice
68:64 (13:17, 22:18, 21:9, 12:20)

Kraków: Lavender 21, Quigley 18, Ouvina 15, Żurowska 11, Tamane 3, McCray 0, Pawlak 0, Szott-Hejmej 0, Skobel 0

Polkowice: Leciejewska 22, Musina 12, Snell 11, Oblak 7, Majewska 4, Skorek 4, Skerovic 2, Szczepanik 2, Misiek 0


Agnieszka Głowacka
KoszykowkaKobiet.pl