Veľká cena Košíc 2013: podsumowanie [video]

Dodano: 22.09.2013, 14:14


Międzynarodowy Turniej Koszykówki Kobiet Veľká cena Košíc (Grand Prix Koszyc) zakończył się zwycięstwem gospodyń, Polskę na tym turnieju reprezentowało Artego Bydgoszcz, czas zatem na kilka słów podsumowania.


Turniej w Koszycach na stałe wpisał się już do kalendarza ważnych imprez przedsezonowych a ostatnie koszyckie turnieje przyzwyczaiły nas do udziału zespołów z europejskiej elity. Jednak w tym roku formuła imprezy uległa zmianie i po raz pierwszy w swojej 9-letniej historii turniej w Koszycach był turniejem, w którym udział wzięły kluby z państw grupy wyszehradzkiej: Polska - Artego Bydgoszcz (3 klub polskiej ekstraklasy), Słowacja - Good Angels Koszyce (Mistrz Słowacji i zwycięzca ligi słowacko-węgierskiej), Czechy - ZVVZ USK Praga (Mistrz Czech) i Węgry - Work Force DVTK Miszkolc (4 zespół węgierskiej ekstraklasy i 6 zespół ligi słowacko-węgierskiej).

Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że euroligowe zespoły z Koszyc i Pragi zdecydowanie będą „odstawać” od pozostałych uczestników. Jednak oba wspomniane zespoły na razie występują w okrojonym składzie, bez zawodniczek grających w WNBA, dzięki czemu poziom był znacznie bardziej wyrównany a całemu turniejowi nie zabrakło emocji.

Mimo to pewne siebie prażanki niechętnie przybyły do Koszyc twierdząc, że na turnieju nie będą miały przeciwnika grającego na swoim poziomie. Naszpikowany doświadczonymi koszykarkami (tj. Eva Vítečková, Milka Bjelica, Jelena Dubljević czy Laia Palau) zespół z Pragi tkwił w tym przekonaniu do czasu aż na swojej drodze napotkał zespół koszyczanek. Gospodynie turnieju grające bardzo młodym i wydawałoby się niedoświadczonym składem oraz dodatkowo osłabione brakiem kontuzjowanej Tijany Krivačević, udowodniły zawodniczkom z Czech, że są w błędzie (Koszyce - Praga 80:79). Mecz stał na bardzo wyrównanym poziomie a o wygranej koszyczanek zadecydował celny rzut za 3 punkty wykonany w ostatniej sekundzie przez 18-letnią rozgrywającą Barborę Bálintovą. Warto dodać, że do zwycięstwa Koszyc nad Pragą przysporzyła się także powracająca po dwutygodniowej przerwie spowodowanej kontuzją była zawodniczka gdyńskiego zespołu -  Magdalena Ziętara [10 pkt, 4 zb, 1 as - przyp. A.G.].



Koszykarki Good Angels Koszyce wygrywając wszystkie 3 spotkania, wygrały również cały turniej a zawodniczkom ZVVZ USK Praga przyszło po raz drugi z rzędu zadowolić się drugim miejscem.

Turniej a sprawa polska

Turniej w Koszycach dla Polaków, był istotny głównie ze względu na udział brązowego medalisty polskiej ekstraklasy - Artego Bydgoszcz. Bydgoszczanki przyjechały na Słowację głównie zbierać doświadczenie na arenie międzynarodowej, czego nie ukrywał trener polskiego zespołu - Tomasz Herkt: Ten zespół nie ma żadnego międzynarodowego doświadczenia, dlatego też każdy mecz na tak wysokim poziomie jest dla nas bardzo cenny. Zbieramy niezbędne doświadczenie i ogranie na arenie międzynarodowej, a dla naszych zawodniczek każda minuta spędzona na boisku, zwłaszcza w meczach przeciwko zespołom euroligowym, jest nauczką, ale właśnie dzięki temu będziemy mogli zrobić krok do przodu.

Polki po niedawno wygranym u siebie turnieju, były bardzo zmotywowane i mimo braku doświadczenia koszykarki znad Brdy nie były outsiderami turnieju, co pokazały w pierwszym meczu przeciwko gospodyniom. Bydgoszczanki grając w myśl „jak nie idzie gra pod koszem - rzucaj skądkolwiek, byle za 3 punkty” pewnie prowadziły całą pierwszą połowę spotkania. Gdy w drugiej połowie za faule z boiska zeszły dwie Amerykanki, gra polskiego zespołu zaczęła się sypać, co wykorzystały koszyczanki, które ostatecznie wygrały spotkanie 74:66.



W zasadzie to był najlepszy mecz w wykonaniu bydgoszczanek na tym turnieju. W spotkaniu z Miszkolcem, który uważany był za stosunkowo najsłabszy zespół turnieju, widać było zmęczenie po wcześniejszym meczu z Koszycami, Polki „obudziły się” dopiero w drugiej połowie, jednak zaledwie raz udało im się wyjść na prowadzenie - w dodatku jednopunktowe (Bydgoszcz - Miszkolc 70:76). W spotkaniu przeciw Pradze, która niecałe 12 godzin wcześniej zakończyła morderczy bój z Koszycami, Artego mimo swojej agresywnej gry przegrało różnicą 32 punktów.

Mimo trzech porażek najbardziej wyróżniającą się zawodniczką w polskim klubie była występująca w poprzednim sezonie w krakowskiej Wiśle Daria Mieloszyńska-Zwolak (średnia 13,7 punktu na mecz).



Plusy dodatnie i plusy ujemne

Turniej w Koszycach spełnił swoje główne założenie, jakim była próba sił i pokazanie  braków, nad którymi każdy z zespołów będzie musiał jeszcze popracować przed rozpoczęciem sezonu. W turnieju towarzyskim wynik oczywiście jest sprawą drugorzędną, ważna jest nauka na własnych błędach, bo jak twierdzi trenerka zespołu ZVVZ USK Praga - Natália Hejková - każdy mecz sparingowy jest nauczką, z której należy wyciągnąć wnioski.

Jedynym minusem turnieju był wątpliwy poziom sędziowania, słowaccy sędziowie z uporem udawali, że nie widzą błędów popełnianych przez koszykarki. Prawdziwym kuriozum był mecz Pragi z Koszycami, kiedy to m.in. dwa razy faul ewidentnie popełniony przez Jelenę Dubljević (numer 7) został odgwizdany Michaeli Stejskalovej (numer 4).

Jedynym pocieszeniem jest fakt, że sędziowie postępowali w podobny sposób na wszystkich spotkaniach, nie wyróżniając tym samym żadnej z drużyn, no i był to (tylko) turniej sparingowy.


KoszykowkaKobiet.pl
Aleksandra Grzybczak
video: goodangelskosice.eu
foto: Marcin Kowalski/KoszykowkaKobiet.pl