Niedzielne spotkanie o brązowy medal ekstraklasy koszykówki kobiet nie dostarczyło toruńskim kibicom tyle emocji, ile to rozegrane dzień wcześniej. Drużyna Energi pokonała bowiem zespół z Polkowic 65:52 i jest bardzo blisko zdobycia upragnionego medalu.
Mecz rozpoczął się dobrze dla zespołu gospodyń, które od początku kontrolowały przebieg gry. Pod koniec pierwszej odsłony po rzucie za trzy Alicii Gladden było 16:11 i takim też wynikiem zakończyła się pierwsza kwarta. Gdy w drugie kwarcie po rzucie Aidy Pilav gospodynie prowadziły 31:17 było wiadomo, że aby wygrać, wystarczy kontrolować wynik meczu. Nie było to trudnym zadaniem, biorąc pod uwagę fakt, że drużyna przyjezdnych nie prezentowała tego dnia najlepszej koszykówki.
W drugiej połowie nastąpił chwilowy zryw podopiecznych Krzysztofa Koziorowicza. Polkowiczankom udało się zmniejszyć straty do 8.punktów, ale po celnej trójce Agaty Gajdy ”Katarzynki” znów odnalazły rytm.
W końcówce spotkania drobnego urazu nabawiła się Monika Krawiec. Miejmy jednak nadzieje, że kontuzja nie jest poważna i że w środowym spotkaniu ekstraklasy kobiet zawodniczka będzie do dyspozycji trenera Omanicia.
W toruńskiej drużynie na pochwałę zasłużyła przede wszystkim Aida Pilav, która zdobyła 14 punktów i zaliczyła 4 zbiórki. Wynik godny podziwu zważywszy na fakt, że dotychczas jej zdobycze były znacznie skromniejsze. Koszykówka kobiet w Toruniu to przede wszystkim także Agata Gajda, Monika Krawiec i Alicia Gladden. Po stronie przyjezdnych na plus wyróżnił się tercet Carter - Bobbit - Mieloszyńska, który zdobył większość punktów dla zespołu.
Arkadiusz Lubawiński
(reporter Energi Toruń)
Energa Toruń - CCC Polkowice 65:52 (16:11, 22:17, 14:8, 13:16)
Energa Toruń: Gladden 15, Pilav 14, Krawiec 12, Fluker 10, Gajda 6, Egenti 5, Radwan 2, Gulak-Lipka 1.
CCC Polkowice: Carter 19, Mieloszyńska 12, Bobbitt 11, Jeziorna 4, Trofimowa 3, Bortelova 2, Babicka 1.
Dodaj komentarz