Niesamowite emocje w Toruniu! Energa, po dreszczowcu w ostatnich sekundach meczu z drużyną CCC Polkowice, pokonuje przyjezdne i w rywalizacji o brązowy medal (do trzech zwycięstw) prowadzi 1:0! Po raz kolejny potwierdza się, że koszykówka kobiet w Polsce to emocje i zwroty akcji do ostatniego rzutu. Błąd Amishy Carter i bezlitośnie wykorzystane dwa rzuty wolne Moniki Krawiec zadecydowały o wyniku.
Spotkanie, jak można było się domyślać, było pokazem wyrównanej, momentami naprawdę szybkiej i efektownej koszykówki. Mimo, że po trzech kwartach to polkowiczanki prowadziły 5.punktami, gra zaczęła się niemal od początku.
Kiedy na sekundy przed końcem meczu drużyna CCC po dynamicznej akcji Bobbitt uzyskała jednopunktowe prowadzenie, wydawało się, że to koniec. Chwilę później Monika Krawiec była na połowie boiska, gotowa, by zaraz oddać rzut za trzy punkty. Wtedy spychając Krawiec do linii bocznej, błąd popełniła Carter, faulując zawodniczkę Energi.
Ponieważ był to 5.faul drużyny z Polkowic, Monika Krawiec stanęła na linii rzutów wolnych. Z zimną krwią dwa razy trafiła, po czym nastąpił szał radości kibiców koszykówki w Toruniu. Po przerwie na żądanie dla trenera gości blisko trafienia była jeszcze Mieloszyńska, ale nie udało się. Zabrzmiała ostatnia syrena, a drużyna gospodyń rozpoczęła świętowanie.
Energa Toruń - CCC Polkowice 62:61. W rywalizacji do 3.zwycięstw, torunianki prowadzą 1:0.
Czy koszykówka kobiet w obecnym sezonie przywiedzie brąz do Torunia? Kolejne spotkanie o III miejsce ekstraklasy kobiet już jutro o godzinie 19.00, ponownie w hali Energi.
Damian Juszczyk
(redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)
Energa Toruń - CCC Polkowice 62:61 (19:16, 14:14, 14:22, 15:9)
Energa Toruń: Gladden 18, Krawiec 12, Gajda 9, Egenti 7, Jasnowska 5, Gulak-Lipka 4, Pilav 4, Fluker 3.
CCC Polkowice: Babicka 14, Carter 14, Bobbitt 11, Jeziorna 8, Trofimowa 8, Mieloszyńska 6.
Dodaj komentarz