Nadchodzą decydujące starcia sezonu o najwyższą stawkę, a liga kobiet nabiera tempa. Przegrani półfinałów, czyli Energa i CCC Polkowice, przystępują do rywalizacji o brązowy medal. Gra toczy się być może także o szansę występów w Eurolidze w kolejnym sezonie. Już dziś pierwsza odsłona. Wkrótce przekonamy się, której drużynie koszykówka kobiet w bieżących rozgrywkach będzie kojarzyć się z miejscem na podium...
Drużyna z Torunia mogła być w tym sezonie czarnym koniem ekstraklasy kobiet. Podczas półfinałowej batalii, po zwycięstwie w Gdyni, otworzyła się przed ”Katarzynkami” szansa na wykorzystanie przewagi własnego parkietu i awans do finału, a - co za tym idzie - na pewne miejsce w Eurolidze kobiet. Torunianki były blisko, ale zwyciężyło doświadczenie Lotosu, a w ostatniej odsłonie rywalizacji drużyna z Gdyni całkowicie zdominowała Energę. Euroliga kobiet wciąż jednak nie jest jeszcze stracona dla zawodniczek z Torunia. Jeżeli ekstraklasa kobiet otrzyma w kolejnym sezonie trzecie miejsce w Eurolidze, Energa i CCC wciąż mają szansę na grę w tej elitarnej lidze kobiet.
Drużyna z Polkowic walczyła z gorzowiankami do końca w każdym spotkaniu, ale akademiczki pokazują w tym sezonie, czym jest koszykówka na najwyższym poziomie i właściwie były z góry skazane na sukces. Atutem CCC może być więc mniejsze zmęczenie - rozegrały przecież dwa mecze półfinałowe mniej niż torunianki.
Dla której z drużyn tegoroczna ekstraklasa kobiet skończy się świętowaniem zdobycia brązowego medalu? Jak pokazały starcia Energi z Lotosem, koszykówka kobiet to przewrotna gra. Czasami niewykorzystana szansa może przepaść bezpowrotnie. Który z zespołów wyciągnie więcej wniosków z porażek w półfinałach?
Pierwsze starcie już dziś o godzinie 18.00 w Toruniu. Transmisję z tego spotkania ekstraklasy kobiet przeprowadzi TVP Sport.
Damian Juszczyk
(redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl)
Dodaj komentarz