Znalazłyśmy odpowiedni rytm grania - rozmowa z Agnieszką Kułagą, koszykarką Artego Bydgoszcz
Dodano: 26.01.2012, 14:26
Wydarzeniem poprzedniej kolejki Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet było zwycięstwo Artego Bydgoszcz nad CCC Polkowice 88 - 86. Portal Koszykówka Kobiet rozmawia z rozgrywającą bydgoskiej drużyny koszykówki, Agnieszką Kułagą.
Marcin Mochal: Z ostatnich sześciu meczów, pięć zakończyło się Waszym zwycięstwem. Można już chyba powiedzieć, że „przełamałyście” się po nienajlepszym początku sezonu, kiedy notowałyście mniej zwycięstw niż porażek.
Agnieszka Kułaga: - Z pewnością po Nowym Roku znalazłyśmy w końcu odpowiedni rytm grania i zaczyna to wyglądać tak, jak wszyscy oczekiwali od początku sezonu. Również nasz skład uległ przebudowie, co sprzyja graniu szybszej i przyjemniejszej dla oka koszykówki.
Co, według Pani, najbardziej przyczyniło się do wyraźnej poprawy wyników bydgoskiej drużyny koszykówki?
- Myślę, że kluczowa jest komunikacja na boisku, znalezienie odpowiedniej rotacji i przede wszystkim skuteczność oraz dużo aktywniejsza gra w obronie.
W ostatniej kolejce rywalem Artego był jeden z faworytów do wygrania ligi, zespół CCC Polkowice. Czy takie mecze wyzwalają u Pani dodatkową adrenalinę?
- W tym roku liga jest wyjątkowo silna, a zarazem nieprzewidywalna. Przed tym meczem cała drużyna czuła, że to jest odpowiednie miejsce i moment żeby wygrać z faworyzowanym zespołem z Polkowic.
Co było kluczem do pokonania "Pomarańczowych"?
- Kluczem w obronie było ograniczenie, przynajmniej w jakimś stopniu, ich szybkiego ataku, a w ataku granie tego, co nam wychodzi od początku Nowego Roku bardzo dobrze, czyli szybkiej, zespołowej koszykówki.
Był czas na jakieś małe świętowanie po pokonaniu teoretycznie mocniejszego rywala?
- Dostałyśmy wolną niedzielę, więc czas i okazja były. (uśmiech) 

Czy zwycięstwo nad CCC ma jakieś szczególne znaczenie w kwestii budowania pewności siebie i jeszcze większej wiary w możliwości własne oraz zespołu?
- Myślę, że to jak gramy od początku roku w końcu spełnia oczekiwania całego zespołu i daje nam radość z gry.
Przed Artego Bydgoszcz kolejny mecz z zespołem z czołówki – Lotosem Gdynia. Jak Pani podchodzi do tego spotkania?
- Staram się na nim skoncentrować tak jak na każdym innym meczu. Lotos to sprawdzona marka i zawsze bardzo wymagający rywal.
Niewykluczone, że w tym spotkaniu bezpośrednio przyjdzie Pani rywalizować z pierwszą rozgrywającą Lotosu, Ivaną Jalcovą. Co Pani sądzi o tej koszykarce?
- Jest graczem dysponującym bardzo dobrymi warunkami fizycznymi jak na pozycję numer jeden. Ma niezły przegląd sytuacji i potrafi seryjnie trafiać za 3 punkty.
Aktualnie Artego Bydgszocz znajduje się w ósemce zespołów, które będą walczyć w fazie play off. Nad dziewiątym Matizolem Liderem Pruszków macie dwa zwycięstwa przewagi. Czy można powiedzieć, że to bezpieczny „zapas”?
- To jest kobieca koszykówka, dużo za wcześnie na jakiekolwiek rokowania co do ostatecznego układu w play-offach.
Rozmawiał Marcin Mochal
KoszykowkaKobiet.pl
Fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz