Wciąż mamy szanse grać w play-offach - rozmowa z Katarzyną Bednarczyk, koszykarką MKS Tęczy Leszno

Dodano: 17.01.2012, 12:01


Rozmówczynią portalu Koszykówka Kobiet jest koszykarka MKS Tęczy Leszno, Katarzyna Bednarczyk. W ostatniej kolejce ligowej jej 14 punktów, w tym cztery "trójki", nie uchroniły leszczynianek przed minimalną porażką w Rybniku.

Marcin Mochal: MKS Tęcza Leszno ma na swoim koncie 4 zwycięstwa w 15 meczach. Jak Pani podchodzi do dotychczasowych wyników zespołu?

Katarzyna Bednarczyk:
- Nie ukrywam, że jest pewien niedosyt, gdyż nie znam osoby, która czerpałaby przyjemność z porażek. Do wszystkich meczów podchodzimy z chęcią walki i ogromną ambicją. Staramy się w każdym meczu grać jak najlepiej i wychodzić zwycięsko z pojedynków, jednak efekty są takie jak widzimy w tabeli. Nie zapominajmy, że sezon nie dobiegł jeszcze końca, tak więc zajmowana pozycja przez moją drużynę może ulec zmianie

Po przerwie noworocznej w dwóch spotkaniach z wyżej notowanymi rywalami, Energą Toruń i KK ROW Rybnik, pokazałyście charakter. Czy mimo porażek, te mecze stanowią Pani zdaniem optymistyczny prognostyk na kolejne starcia?


- Zdecydowanie tak, bo takie mecze podnoszą na duchu. Ukazują, że mimo iż jesteśmy 12. zespołem w tabeli, nie odbiegamy poziomem tak bardzo od zespołów wyżej notowanych. Na pewno nie musimy się wstydzić naszej gry, a wręcz mam nadzieję, że nasz poziom będzie z meczu na mecz coraz lepszy.

Porażka w Rybniku musiała być bolesna. Odrobiłyście aż 19 punktów straty by w końcówce wyjść na prowadzenie.  Kluczowe akcje w ostatnich dwóch minutach spotkania należały już do gospodyń, które wyrwały wam zwycięstwo. Zdołała się już Pani „otrząsnąć”?


- Zdołałam. Szkoda, że nie udało nam się zwyciężyć, zwłaszcza, że dałyśmy z siebie naprawdę wiele by odrobić stracone punkty. Ale takie są reguły sportu. Ktoś musi przegrać, by ten drugi mógł wygrać. Szkoda tylko, że ta przegrana właśnie musiała przytrafić się nam.

Co zdecydowało o tym, że nie udało się wywieźć z Rybnika zwycięstwa?


- Trudno powiedzieć. Nasza gra w pierwszej połowie pozostawiała wiele do życzenia. Straciłyśmy zbyt dużo punktów. Odrobienie ich kosztowało nas wiele sił. Pierwszej połowy zdecydowanie nie możemy zaliczyć do udanych, jednak po przerwie wyszłyśmy na parkiet jak inna drużyna. Zaczęłyśmy konsekwentnie realizować założenia kadry trenerskiej i tym samym wynik zaczął przechylać się na naszą stronę. Może w ostatnich minutach zabrakło zimnej głowy, a może też zmęczenie dało się we znaki. Na pewno całą drużyną będziemy analizować mecz z Rybnikiem i wtedy, na spokojnie przekonamy się jaki element zawiódł.

Czy któraś z rybnickich koszykarek sprawiła Wam szczególnie dużo kłopotów?

- Szczerze powiedziawszy nie. Rybnik jest znaczącą drużyną samą w sobie. Ma dużo dobrych i doświadczonych graczy. Każda dziewczyna wniosła jakąś cegiełkę do zwycięstwa, jednak nie mogę powiedzieć by nasz zespół przegrał przez jedną wybijającą się postać.

Na pewno może być Pani zadowolona ze swojej postawy w tym spotkanie – mecz z KK ROW Rybnik był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym Pani występem w tegorocznych rozgrywkach.


- Jestem zadowolona, gdyż niewątpliwie mogę zaliczyć te spotkanie do jednych z najlepszych w tym sezonie. Jednak proszę mi wierzyć, jeśli drużyna nie odnosi zwycięstwa po takiej walce, osobiste rezultaty nie dają powodów do radości.

Aktualnie MKS Tęcza Leszno zajmuje dopiero 12. miejsce w tabeli, ale pozostało jeszcze do rozegrania 11 kolejek. Jak ocenia Pani szanse na awans do „ósemki” i uniknięcie konieczności gry w fazie play-out?


- Uważam, ze wciąż mamy szanse grać w play offach. Mecz meczowi nie jest równy i kto wie, może sprawimy jeszcze niejedną niespodziankę.

Przed Tęczą spotkanie we własnej hali z przeżywającą zawirowania kadrowe drużyną KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski. Będzie piąte zwycięstwo?


- Głęboko w nie wierzę.


Rozmawiał Marcin Mochal
KoszykowkaKobiet.pl



Fot. EWA MICZEK

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):