Ana Dabović odpowiada na pytania fanów (cz. 1)
Dodano: 10.01.2012, 12:22
Ulubienica publiczności, koszykarka Wisły Can- Pack Kraków Ana Dabović odpowiedziała na pytania przesłane do naszej redakcji przez Czytelników. Zachęcamy do lektury pierwszej części tego niezwykłego wywiadu.
Kamil: Czy aktualnie masz chłopaka lub narzeczonego?
Ana Dabović: Nie, aktualnie nie mam.
Paula: Jak to się stało, że zaczęłaś grać w koszykówkę?
Ana: Każdy chyba z kibiców Wisły wie, że moje obie siostry, brat no i oczywiście ja gramy w koszykówkę. Mój tato jest trenerem koszykówki, więc jesteśmy koszykarską rodziną. Moja przygoda z tym sportem zaczęła się właśnie od taty, który pierwszy pokazał mi na czym polega gra.
Aneta: Twój pierwszy klub koszykarski?
Ana: Moim pierwszym klubem była drużyna prowadzona przez mojego tatę BC Herceg Novi. Grałam w tym klubie do 18. roku życia. Jednak pierwszym moim profesjonalnym klubem był grecki Aris, gdzie spędziłam kolejne dwa lata swojego życia.
Paula: Kto jest według Ciebie najlepszym koszykarzem i koszykarką na świecie?
Ana: Jak byłam mała to oczywiście uwielbiałam Michaela Jordana. Wśród kobiet nie mam wzoru, ponieważ ja będę najlepszą koszykarką. (śmiech)
Kamil: Z kim najlepiej dogadujesz się w Wiśle?
Ana: Mam świetny kontakt z całą drużyną. Uważam, że tworzymy naprawdę świetny, zgrany zespół. Jednak jak by nie patrzeć najlepszy kontakt mam z Milką. Wynika to chociażby z tego, że obie pochodzimy z Serbii i mówimy w tym samym języku, więc nie ma między nami bariery językowej.
Paula: Jak Twoja rodzina zareagowała na propozycję z Krakowa?
Ana: Każdą propozycję gry w danym klubie konsultuję z moją rodziną, w szczególności z tatą. Jak otrzymałam ofertę z Wisły bardzo się ucieszyłam, bo słyszałam o „Białej Gwieździe” same dobre rzeczy. Bardzo się cieszę i jest to dla mnie wielka przyjemność, że mogę grać w Krakowie.
Aneta: Jaka jest Twoja ulubiona cyfra?
Ana: Zdecydowanie moim ulubionym numerem jest 13. Jest to nasza rodzinna liczba. Z nią grał mój tata, moje siostry i mój brat. Moim drugim ulubionym numerem jest 23. Z nim grałam w Rosji i przyniósł mi szczęście w postaci dobrych występów.
Kamil: Co sądzisz o krakowskich fanach?
Ana: Wiele razy już wspominałam, że krakowscy fani są świetni. Naprawdę z wielką przyjemnością gra się gdy hala jest wypełniona po brzegi i słychać głośny doping kibiców. Tak było na przykład podczas meczu ze Spartakiem Moskwa .W takich chwilach naprawdę daje się z siebie więcej niż wszystko żeby nie zawieść kibiców, którzy są obecni na meczu i także robią wszystko co się da żeby nam pomóc w odniesieniu kolejnej wygranej.
Aneta: Czy masz jakieś swoje rytuały przed meczem?
Ana: Zawsze staram się przygotować do meczu jak najwcześniej żeby niczego nie zapomnieć na niego. Moim małym rytuałem jest to, że przed samym naszym meczem zawsze muszę znać wyniki z ligi rosyjskiej.
Paula: Jak jest woja ulubiona potrawa?
Ana: Uwielbiam wszelkiego rodzaju słodycze. W szczególności lody i ciasta. Z potraw bardziej konkretnych jestem wielką fanka spaghetti carbonara i ogólnie dań z makaronem.
Kamil: Szybko nawiązujesz kontakty z nowymi osobami?
Ana: Jestem bardzo komunikatywną osobą i bardzo lubię poznawać nowych ludzi. Nie mam większych problemów z poznawaniem nowych ludzi.
Paula: Masz jakiś inny ulubiony sport poza koszykówką?
Ana: Drugim moim ulubionym sportem jest tenis. W wakacje oraz każdej wolnej chwili gram w tenisa. Oglądam też większość turniejów. Oczywiście kibicuje mojemu rodakowi Novakowi Djokoviczowi. Jednak moim ulubionym tenisistą jest Roger Federer, który jest bardzo przystojny, ale nie tylko za urodę darzę go sympatią. Przez długi czas był najlepszym tenisistą świata i właśnie dlatego go lubię, ale teraz moim numerem jeden jest Djokovic.
Aneta: Wierzysz w przesądy?
Ana: Myślę, że wszyscy sportowcy wierzą w przesądy. Największym taki przesądem jest to, że jeśli wygramy, to nie będziemy musiały nic zmieniać w naszej grze czy w składzie. Kolejnym takim przesądem jest, że jeśli się wygrywa to nie zmienia się takich rzeczy jak stroje, bielizna czy skarpetki. Oczywiście nie jestem jakąś zagorzała fanatyczką przesądów ale w jakimś stopniu wierzę w nie. Zresztą podejrzewam, że każdy z nas ma jakieś przesądy, których jest zwolennikiem.
Kamil: Co lubisz robić w wolnym czasie?
Ana: W wolnym czasie uwielbiam robić dużo rzeczy. Bardzo dużo czasu spędzam na rozmowach przez Skype'a z moją rodziną oraz przyjaciółmi. Uwielbiam robić zakupy. Gdy jest ładna pogoda kocham chodzić na spacery. Chyba jak każdy człowiek lubię czytać książki czy spotykać się ze znajomymi. Ogólnie w wolnym czasie robie mnóstwo rzeczy pod warunkiem, że mnie interesują.
Paula: Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
Ana: Moim ulubionym zwierzętami są tygrysy. Uważam je za bardzo interesujące stworzenia.
Kamil: Znasz już trochę język polski?
Ana: W niewielkim stopniu już znam język polski. Niektóre słowa są bardzo podobne do serbskich. Jednak mam problem z mówieniem . Tak było na przykład podczas kręcenia zaproszenia na mecz ze Spartakiem Moskwa, w którym miałam powiedzieć wszyscy na halę. Było to dla mnie bardzo trudne. Jednak postanowiłam się nauczyć języka polskiego dlatego wraz z Milką Bjelicą zapisałyśmy się na kurs językowy. Mam nadzieję, że szybko opanuje podstawy i będę w stanie rozmawiać po polsku.
Kamil: Masz konto na jakimś portalu społecznościowym?
Ana: Nie posiadam swojego konta na żadnym portalu społecznościowym. Chce być inna niż wszyscy dlatego też nie mam zamiaru takiego konta gdziekolwiek zakładać.
Ana Dabović: Nie, aktualnie nie mam.
Paula: Jak to się stało, że zaczęłaś grać w koszykówkę?
Ana: Każdy chyba z kibiców Wisły wie, że moje obie siostry, brat no i oczywiście ja gramy w koszykówkę. Mój tato jest trenerem koszykówki, więc jesteśmy koszykarską rodziną. Moja przygoda z tym sportem zaczęła się właśnie od taty, który pierwszy pokazał mi na czym polega gra.
Aneta: Twój pierwszy klub koszykarski?
Ana: Moim pierwszym klubem była drużyna prowadzona przez mojego tatę BC Herceg Novi. Grałam w tym klubie do 18. roku życia. Jednak pierwszym moim profesjonalnym klubem był grecki Aris, gdzie spędziłam kolejne dwa lata swojego życia.
Paula: Kto jest według Ciebie najlepszym koszykarzem i koszykarką na świecie?
Ana: Jak byłam mała to oczywiście uwielbiałam Michaela Jordana. Wśród kobiet nie mam wzoru, ponieważ ja będę najlepszą koszykarką. (śmiech)
Kamil: Z kim najlepiej dogadujesz się w Wiśle?
Ana: Mam świetny kontakt z całą drużyną. Uważam, że tworzymy naprawdę świetny, zgrany zespół. Jednak jak by nie patrzeć najlepszy kontakt mam z Milką. Wynika to chociażby z tego, że obie pochodzimy z Serbii i mówimy w tym samym języku, więc nie ma między nami bariery językowej.
Paula: Jak Twoja rodzina zareagowała na propozycję z Krakowa?
Ana: Każdą propozycję gry w danym klubie konsultuję z moją rodziną, w szczególności z tatą. Jak otrzymałam ofertę z Wisły bardzo się ucieszyłam, bo słyszałam o „Białej Gwieździe” same dobre rzeczy. Bardzo się cieszę i jest to dla mnie wielka przyjemność, że mogę grać w Krakowie.
Aneta: Jaka jest Twoja ulubiona cyfra?
Ana: Zdecydowanie moim ulubionym numerem jest 13. Jest to nasza rodzinna liczba. Z nią grał mój tata, moje siostry i mój brat. Moim drugim ulubionym numerem jest 23. Z nim grałam w Rosji i przyniósł mi szczęście w postaci dobrych występów.
Kamil: Co sądzisz o krakowskich fanach?
Ana: Wiele razy już wspominałam, że krakowscy fani są świetni. Naprawdę z wielką przyjemnością gra się gdy hala jest wypełniona po brzegi i słychać głośny doping kibiców. Tak było na przykład podczas meczu ze Spartakiem Moskwa .W takich chwilach naprawdę daje się z siebie więcej niż wszystko żeby nie zawieść kibiców, którzy są obecni na meczu i także robią wszystko co się da żeby nam pomóc w odniesieniu kolejnej wygranej.
Aneta: Czy masz jakieś swoje rytuały przed meczem?
Ana: Zawsze staram się przygotować do meczu jak najwcześniej żeby niczego nie zapomnieć na niego. Moim małym rytuałem jest to, że przed samym naszym meczem zawsze muszę znać wyniki z ligi rosyjskiej.
Paula: Jak jest woja ulubiona potrawa?
Ana: Uwielbiam wszelkiego rodzaju słodycze. W szczególności lody i ciasta. Z potraw bardziej konkretnych jestem wielką fanka spaghetti carbonara i ogólnie dań z makaronem.
Kamil: Szybko nawiązujesz kontakty z nowymi osobami?
Ana: Jestem bardzo komunikatywną osobą i bardzo lubię poznawać nowych ludzi. Nie mam większych problemów z poznawaniem nowych ludzi.
Paula: Masz jakiś inny ulubiony sport poza koszykówką?
Ana: Drugim moim ulubionym sportem jest tenis. W wakacje oraz każdej wolnej chwili gram w tenisa. Oglądam też większość turniejów. Oczywiście kibicuje mojemu rodakowi Novakowi Djokoviczowi. Jednak moim ulubionym tenisistą jest Roger Federer, który jest bardzo przystojny, ale nie tylko za urodę darzę go sympatią. Przez długi czas był najlepszym tenisistą świata i właśnie dlatego go lubię, ale teraz moim numerem jeden jest Djokovic.
Aneta: Wierzysz w przesądy?
Ana: Myślę, że wszyscy sportowcy wierzą w przesądy. Największym taki przesądem jest to, że jeśli wygramy, to nie będziemy musiały nic zmieniać w naszej grze czy w składzie. Kolejnym takim przesądem jest, że jeśli się wygrywa to nie zmienia się takich rzeczy jak stroje, bielizna czy skarpetki. Oczywiście nie jestem jakąś zagorzała fanatyczką przesądów ale w jakimś stopniu wierzę w nie. Zresztą podejrzewam, że każdy z nas ma jakieś przesądy, których jest zwolennikiem.
Kamil: Co lubisz robić w wolnym czasie?
Ana: W wolnym czasie uwielbiam robić dużo rzeczy. Bardzo dużo czasu spędzam na rozmowach przez Skype'a z moją rodziną oraz przyjaciółmi. Uwielbiam robić zakupy. Gdy jest ładna pogoda kocham chodzić na spacery. Chyba jak każdy człowiek lubię czytać książki czy spotykać się ze znajomymi. Ogólnie w wolnym czasie robie mnóstwo rzeczy pod warunkiem, że mnie interesują.
Paula: Jakie jest Twoje ulubione zwierzę?
Ana: Moim ulubionym zwierzętami są tygrysy. Uważam je za bardzo interesujące stworzenia.
Kamil: Znasz już trochę język polski?
Ana: W niewielkim stopniu już znam język polski. Niektóre słowa są bardzo podobne do serbskich. Jednak mam problem z mówieniem . Tak było na przykład podczas kręcenia zaproszenia na mecz ze Spartakiem Moskwa, w którym miałam powiedzieć wszyscy na halę. Było to dla mnie bardzo trudne. Jednak postanowiłam się nauczyć języka polskiego dlatego wraz z Milką Bjelicą zapisałyśmy się na kurs językowy. Mam nadzieję, że szybko opanuje podstawy i będę w stanie rozmawiać po polsku.
Kamil: Masz konto na jakimś portalu społecznościowym?
Ana: Nie posiadam swojego konta na żadnym portalu społecznościowym. Chce być inna niż wszyscy dlatego też nie mam zamiaru takiego konta gdziekolwiek zakładać.
KoszykowkaKobiet.pl
Fot. JAKUB SKOWRON (www.ansver-theblackmamba.blogspot.com)
<< Wracaj





Szkoda, że zostały rzucone jej pytania po prostu przesłane od kibiców. Wyszło to przez to BARDZO SŁABO! Mogły zostać wybrane najciekawsze, jakoś opracowane i wtedy redaktor mógłby pociągnąć wątki. Wygląda to jak wywiad zrobiony przez dziecko ze szkoły podstawowej albo gimnazjaliste. Do tego mnóstwo błędów interpunkcyjnych...
Redakcja - 11.01.2012, 16:06
Jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Usterki interpunkcyjne zostały poprawione (przynajmniej większość :)). To nie jest wywiad sensu stricte. Czasem kibice chcą o coś zapytać, którąś z koszykarek i chcieliśmy to po prostu ułatwić :-) Pozdrawiamy.
Dodaj komentarz