Zacząć kolejną passę zwcięstw - rozmowa z Eweliną Kobryn, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków
Dodano: 09.11.2011, 12:10
Przed dzisiejszym meczem Euroligi zamieniliśmy parę słów z powracającą do zdrowia po chorobie kapitan Wisły Can-Pack Kraków Eweliną Kobryn.
Katarzyna Mielnik: Dzisiaj zagracie bardzo ważne spotkanie w Eurolidze. Nie będzie to wasze pierwsze spotkanie z Cras Basket Taranto, ponieważ w zeszłym sezonie również walczyłyście z Włoszkami w jednej grupie. Niestety oba mecze przegrałyście. Kibicom na pewno bardziej w pamięci zapadł z tego dwu meczu mecz rozegrany w Krakowie gdzie przegrałyście po zaciętej walce jednym punktem. Czy dzisiaj też możemy się spodziewać takich emocji?
Ewelina Kobryn: - Tak, emocje na pewno będą. Będziemy za wszelką cenę chciały wygrać mając na uwadze to, że przegrałyśmy ostatni mecz w Brnie. Będziemy chciały dzisiaj zacząć kolejną passę zwycięstw, bo nie możemy sobie pozwolić na kolejne porażki. Fakt, że gramy przed własną publicznością dodatkowo nas motywuje żeby zejść niepokonanym z parkietu.
Rozumiem, że zeszło tygodniowa porażka w Brnie to tylko mały wypadek przy pracy, który może każdemu się zdarzyć?
- Oczywiście, że tak. Zawsze chcemy za wszelką cenę wygrać. W meczu z Czeszkami się to nie udało, ale na pewno taka sytuacja szybko się nie powtórzy. Myślę, że o tej porażce zadecydowała dyspozycja dnia dziewczyn. Wiadomo, że parę z nich nie było w pełni zdrowych wybiegając na parkiet. Na dzień dzisiejszy wszystkie jesteśmy zdrowe i trenowałyśmy na pełnych obrotach,żeby wieczorem dać z siebie wszystko na parkiecie.
Zdradź jeszcze tajemnice jaki był nastrój w szatni po przegranym meczu z Brnem? Była to sensacja.Tydzień temu przegrałyście z teoretycznie najsłabszą drużyną w grupie.
- No cóż, czasem się tak zdarza tak zwany "zimny prysznic" po takich niespodziewanych wygranych. Uważam, że czasem jest dobrze przegrać po takich meczach i wyciągnąć wnioski kiedy popada się w pewnego rodzaju samozachwyt. Dziewczyny grały świetnie w Moskwie skoro wygrały z taką drużyną i po tym nikt na pewno się nie spodziewał tej porażki w Brnie. Tak już powiedziałam, w Brnie był tylko wypadek przy pracy i oczywiście nie miał prawa mieć bytu. Mam nadzieję, że dzisiejsze spotkanie to potwierdzi.
Miejmy nadzieję, że tak będzie i będziecie już przynajmniej do końca fazy grupowej zaliczać same wygrane. Chcę jeszcze zapytać się o twoje zdrowie. Czy jesteś już gotowa do gry w całym meczu czy jednak jeszcze nie jesteś na to gotowa po tak długiej przerwie?
- Na pewno będę próbować grać. Wystąpię na rozgrzewce i zobaczę jak będę się czuła. Trenowałam z dziewczynami w miarę normalnie i dawałam radę i mam nadzieję, że dołożę dzisiaj jakąś cegiełkę do wyniku.
Rozmawiała: Katarzyna Mielnik
KoszykowkaKobiet.pl
fot. JAKUB SKOWRON (www.ansver-theblackmamba.blogspot.com)
<< Wracaj





Dodaj komentarz