Mam od kogo się uczyć - rozmowa z Pauliną Misiek, koszykarką Widzewa Łódź

Dodano: 28.10.2011, 09:48


Portal Koszykówka Kobiet rozmawia z młodą silną skrzydłową Widzewa Łódź - Pauliną Misiek. Koszykarką, która po kilku latach nieobecności w Polskiej Lidze Koszykówki  Kobiet z powodzeniem powróciła do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Marcin Mochal: W pięciu rozegranych dotąd meczach Widzew Łódź odniósł dwa zwycięstwa. Jak ocenia Pani otwarcie sezonu w widzewskim wykonaniu?

Paulina Misiek:
- Jest pewien niedosyt. Nie wykorzystałyśmy szansy w meczu z Artego Bydgoszcz i Matizolem Liderem Pruszków. W naszej grze są przestoje, które kosztują nas często stratę kilku lub kilkunastu punktów z rzędu. Z takimi zespołami nie można sobie na to pozwolić.

W ostatniej kolejce Widzew Łódź przegrał z Tęczą Leszno trzema punktami (58 – 55). Jak by Pani skomentowała to spotkanie?


- Mecz błędów. Jednak największą porażką jest liczba niecelnych rzutów osobistych.

W sezonie 2004/2005 rozegrała Pani dziewięć spotkań w ekstraklasie koszykarek po czym „znikła” z najwyższej klasy rozgrywkowej. Jak wyglądała Pani 'droga powrotna' do PLKK?


- Byłam młodą zawodniczką uzupełniającą skład. Kompletnie niegotową do zmagań w ekstraklasie. Po tym sezonie po raz pierwszy opuściłam macierzysty klub. Wybrałam pierwszoligową Bydgoszcz. Z roku na rok starałam się wybierać lepszy zespół i tak kolejno trafiłam do Ślęzy Wrocław, MKS-u Konin, AZS-u Rzeszów i w końcu Widzewa Łódź.

Powrót do ekstraklasy ukazał się jak najbardziej udany. Aktualnie jest Pani drugim strzelcem drużyny. Co chciałaby Pani indywidualnie w swojej sportowej karierze?


- Czeka mnie dużo pracy, bo gra w ekstraklasie sporo się różni od tej z pierwszoligowych parkietów. Ten sezon to będzie zbieranie cennego doświadczenia, które liczę, że zaowocuje w każdym kolejnym spotkaniu. Mam od kogo się uczyć.

Niekwestionowanym liderem Widzewa w tym sezonie jest doświadczona koszykarka Leona Jankowska, która może grać na pozycji centra,  oraz jako silna skrzydłowa, tak jak Pani. Podpatruje Pani koszykarski warsztat starszej koleżanki z drużyny?


- Oczywiście! Mam to szczęście, że trafiłam na fantastyczne dziewczyny. Leona i Ania Tondel, udzielają mi wielu cennych wskazówek. Nie zapominajmy o trenerce (Elżbieta Trześniewska, II trener koszykarek Widzewa - przyp. M.M.), która również grała na tej pozycji i ma ogromne doświadczenie.

Kolejnym rywalem Widzewa będzie kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa KK ROW Rybnik. Rybniczanki na pewno mają ochotę na szóste kolejne zwycięstwo, tym razem „waszym kosztem”. Jak je zatrzymać?


- Rybniczanki mają znakomity początek, aby przerwać ich dobrą passę musimy zagrać całym zespołem. Stwarzać zagrożenie na wszystkich pozycjach. Solidna, agresywna obrona będzie podstawą do walki o zwycięstwo.



Romawiał Marcin Mochal
KoszykowkaKobiet.pl



Fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):