Sprawiłyśmy ogromną niespodziankę - rozmowa z Karoliną Wilk, koszykarką reprezentacji Polski do lat 18

Dodano: 17.08.2011, 10:37


Na rozgrywanych w Rumunii od 4 do 14 sierpnia mistrzostwach Europy koszykarek do lat 18 reprezentacja Polski zajęła szóste miejsce. O turnieju rozmawiamy z podstawową koszykarką naszej reprezentacji, Karoliną Wilk.
 
Marcin Mochal: Co czujesz wybiegając na parkiet w stroju reprezentacji Polski?

Karolina Wilk
: - Powołanie do reprezentacji to wielki zaszczyt. Spotykamy się w składzie najbardziej utalentowanych dziewczyn w kraju. Jest to nagroda za cały sezon ciężkiej pracy i wielka satysfakcja, gdy podczas prezentacji zespołu wyczytują nasze nazwiska na mistrzostwach.

Jak odbierasz udział w mistrzostwach Europy koszykarek do lat 18?


- Jestem bardzo zadowolona, że dostałam szansę zagrania w reprezentacji. Jest to kolejna okazja do doskonalenia swoich umiejętności, ponieważ spotykamy się z najlepszymi graczami z poszczególnych krajów. Podczas tych meczów nabieramy bardzo dużo doświadczenia.

Mistrzostwa rozpoczęły się dla Polski źle: od trzypunktowej porażki z Litwą i klęski różnicą ponad pięćdziesięciu punktów z Hiszpanią. Czy przed meczem o „być albo nie być” ze Słowenią było nerwowo?


- Przed meczem bardzo się denerwowałyśmy, jednak z momentem wyjścia na parkiet wszystkie obawy odeszły. Mecz potoczył się po naszej myśli dzięki bardzo dobrej obronie i ostatecznie pewnie wygrałyśmy 55:38.

Dzięki pokonaniu Słowenii awansowałyście do gier, których stawką był ćwierćfinał. Pierwszym rywalem Polski w tej fazie mistrzostw była Turcja. Ostatnie 90 sekund czwartej kwarty Turczynki wygrały 7:0 - doprowadzając tym samym do dogrywki, którą ostatecznie rozstrzygnęły na swoją korzyść (13:2). Nie śniła się w nocy ta feralna końcówka spotkania?


- Wieczór po tym meczu był okropny. Każda z nas strasznie przeżywała spotkanie. Byłyśmy już prawie pewne, że uda nam się pokonać Turcję. Mecz zaczęłyśmy bardzo dobrze, lecz zabrakło koncentracji na samą końcówkę. Jednak kolejnego dnia czekało nas starcie z Rumunią i musiałyśmy jak najszybciej wyrzucić z głowy tę niefortunną porażkę.

Starcie z Rumunią to był kolejny horror - tym razem zwycięski dla Polski: 53:51. Jak wspominasz ten mecz?


- Już przed meczem wiedziałyśmy, że będzie to ciężkie spotkanie, ponieważ gramy z gospodarzami. Rumunki będąc na swoim parkiecie czuły się pewniej od nas. O końcowym wyniku zadecydowało nasze pragnienie awansu i pokazania niedowiarkom, że jednak stać nas na tą wygraną. Pod koniec czwartej kwarty zeszłam z parkietu za pięć przewinień i emocjonującą końcówkę musiałam oglądać z ławki, a to jest jeszcze większy stres. Na szczęście moje koleżanki świetnie rozegrały ten mecz.

W walce o półfinał reprezentacja Polski została pokonana przez jednego z faworytów - kadrę Francji. Czy Twoim zdaniem Francuzki były poza naszym zasięgiem?


- Francja ma w tym roku bardzo silny skład, co pokazała przez zajęcie 2.miejsca. Myślę, że na dzień dzisiejszy nie jesteśmy jeszcze w stanie ich pokonać, jednak na mistrzostwach w starciu z nimi poszło nam o wiele lepiej niż na turnieju przygotowawczym, więc szkolenie szło w dobrym kierunku.

Skąd czerpałyście motywację do gry o miejsca V - VIII?


- Jeżeli już coś się osiągnie, chce się coraz więcej i więcej. Każda z nas pragnęła kolejnych wygranych, bo atmosfera jaka panowała po zwycięstwie wynagradzała nam te porażki. Także mieliśmy ze sobą na wyjeździe grupkę kibiców, przyjechało trochę rodziców. Gdy słyszałyśmy ich okrzyki i radość po wygranych meczach, chciałyśmy dać im trochę satysfakcji.

Ostatecznie zajęłyście szóste miejsce. Jak oceniasz ten wynik?

- Wynik bardzo zadowalający. Dużo osób nie wierzyło, że nawet wyjdziemy z grupy, a tymczasem sprawiłyśmy ogromną niespodziankę. Byłyśmy najmłodszym zespołem na mistrzostwach i także zaskoczeniem dla innych rywali. Trenerzy są z nas bardzo dumni, my z siebie także.

Jakie są Twoje sportowe ambicje na sezon 2011/2012?

- Jako Szkoła Mistrzostwa Sportowego gramy w 1 Centralnej Lidze Kobiet i bardzo bym chciała osiągnąć z moimi koleżankami jak najlepsze miejsce. Jest to mój ostatni rok w Łomiankach, więc trzeba wykorzystać go najlepiej jak się da. W juniorkach starszych w tym sezonie będę grała w Bydgoszczy - mamy nadzieję na medal mistrzostw Polski, jednak jak będzie; zobaczymy pod koniec sezonu.

Co chciałabyś osiągnąć w koszykówce?


- Każdy z nas chce być jak najlepszy w tym co robi. Na razie mam jeszcze czas na doskonalenie swoich umiejętności. Sama "na dziś" jeszcze nie wiem w jakim kierunku pójdzie moja kariera, jednak zawsze będę się starała pracować nad sobą, by być coraz lepszym graczem.
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
 
fot. JAKUB SKOWRON (www.ansver-theblackmamba.blogspot.com)

Komentarze

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):