Tęskniłam za Pruszkowem - rozmowa z Olivią Tomiałowicz, "nową" koszykarką Matizolu Lidera Pruszków
Dodano: 20.07.2011, 23:32
- Wracam do domu - do mojej rodziny, przyjaciół i miasta. Tęskniłam za Pruszkowem. Tam się wychowałam i mam stamtąd piękne wspomnienia, dlatego z przyjemnością wracam do tego miasta i kibiców - mówi w rozmowie z portalem Koszykówka Kobiet Olivia Tomiałowicz, która po latach występów w Gdyni znowu zagra w barwach Matizolu Lidera Pruszków.
Damian Juszczyk: Po trzech sezonach gry w Lotosie Gdynia wracasz do „domu” - do Pruszkowa. Skąd właśnie taka decyzja?
Olivia Tomiałowicz: - Przede wszystkim - jak wspomniałeś - wracam do domu; do mojej rodziny, przyjaciół i miasta. Myślę, że właśnie to miało największe znaczenie. Nie ukrywam, że liczę również na sporo minut na parkiecie oraz na zdobywanie coraz większego doświadczenia w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
Co dały Ci trzy sezony spędzone w Gdyni?
- Na pewno miałam tam bardzo dużą szansę na rozwój. Zaliczyłam sporo minut w polskiej ekstraklasie, a do tego doszły rozgrywki euroligowe, w których również miałam okazję pokazać się na arenie międzynarodowej - i to na bardzo wysokim poziomie.
Ostatni sezon Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Lotos zakończył na 4.miejscu. Byłaś rozczarowana?
- Rzeczywiście, po dwóch latach ze zdobytym mistrzostwem Polski można czuć pewien niedosyt, jednak uważam, że i tak osiągnęłyśmy sporo. Początek sezonu był dla nas bardzo trudny - zupełnie odmieniony zespół, odeszły nasze podstawowe zawodniczki, poza tym trzech trenerów w jednym sezonie, a na koniec jeszcze wiele kontuzji. Z pewnością nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana, gdyż zdecydowanie mogłyśmy zakończyć rozgrywki z medalem. Jednak dałyśmy z siebie wszystko i z tego należy się cieszyć. Trzeba też oczywiście wyciągnąć wnioski na przyszłe lata.
Teraz wracasz do klubu, którego jesteś wychowanką. Tęskniłaś za grą w Liderze?
- Oczywiście, że tak. Tam się wychowałam i stamtąd mam najpiękniejsze wspomnienia z lat młodzieńczych. Mam tam również sporo przyjaciół i ogrom miłych przeżytych chwil na koncie, dlatego z przyjemnością wracam do tego miasta i kibiców.
Lotos Gdynia regularnie grał w europejskich pucharach. Drużyna z Pruszkowa musi dopiero wywalczyć sobie taką możliwość. Nie będzie brakowało tej rywalizacji na najwyższym poziomie?
- Na pewno będzie mi tego brakowało. Jednak teraz są zupełnie inne cele i trzeba je realizować. Jest nowa mobilizacja - wywalczyć puchary. (uśmiech)
W składzie Lidera Pruszków prawdziwa rewolucja. Jak oceniasz obecny potencjał kadrowy zespołu?
- Uważam, że drużyna będzie naprawdę mocna. Już zeszły sezon pokazał, że w tym zespole drzemie ogromny potencjał. Młodość i jednocześnie doświadczenie muszą przynieść zadowalający wynik. Mam nadzieję, że uda nam się poprawić rezultat z poprzednich rozgrywek.
Jakie cele stawiasz przed sobą w kontekście gry w Liderze Pruszków w najbliższym sezonie?
- Przede wszystkim dla mnie liczy się dobro zespołu, dlatego będę starała się zaakceptować każdą rolę i każde zadanie postawione przede mną. Myślę, że tylko w ten sposób można pomóc drużynie w osiąganiu sukcesów.
Byłaś w szerokiej kadrze reprezentacji Polski przed mistrzostwami Europy. Nie udało się jednak zagrać na turnieju. Czy wkrótce ponownie zapukasz do drzwi kadry narodowej?
- Ta decyzja już nie należy do mnie. Ja mogę zagwarantować, że zrobię wszystko, by się tam znaleźć i nie ukrywam, że jest to moim największym marzeniem.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz