Młode, zdolne i „odważne” - rozmowa z Małgorzatą Misiuk, koszykarką reprezentacji Polski do lat 20

Dodano: 19.07.2011, 10:45


- Jadąc na turniej marzyłam o miejscu w „ósemce”. Jednak z każdym meczem nabierałyśmy pewności siebie i wiary w sukces. Mam nadzieję, że trenerzy seniorskiej kadry zobaczą, że mamy młode i zdolne zawodniczki, które nie boją się osiągania wielkich wyników - mówi Małgorzata Misiuk, jedna z głównych „autorek” brązowego medalu Biało-Czerwonych na Mistrzostwach Europy koszykarek do lat 20.
 
Damian Juszczyk: Jak czuje się brązowa medalistka Mistrzostw Europy do lat 20?
 
Małgorzata Misiuk: Czuję się wspaniale! Nigdy wcześniej nie miałam szansy, by stanąć na podium w tak ważnym turnieju. Zawsze oglądałam tę ceremonię z trybun, a teraz sama wzięłam w niej udział i wróciłam do domu z brązowym medalem.

Zdradzisz, jak świętowałyście po sukcesie w meczu o III miejsce?

 
- Po ceremonii zakończenia turnieju wszystkie zespoły zjadły wspólny obiad. Tam były oficjalne podziękowania, a później wszyscy razem bawiliśmy się do rana podczas mniej oficjalnej części... (śmiech)
 
Spotkanie o „brąz” było prawdziwym „dreszczowcem”. Co myślałaś, gdy w dramatycznych okolicznościach w końcówce rozstrzygały się losy medalu?
 
- Były wielkie emocje, gdyż nie codziennie gra się o brązowy medal mistrzostw Europy. Starałam się jednak zachować spokój, ponieważ wiedziałam, że to może właśnie do mnie będzie należał ostatni decydujący rzut - a wtedy nie wolno mi się zawahać i zawieść drużyny.
 
Miejsce na podium to wielki sukces. Od początku wierzyłyście w to, że medal jest w zasięgu?
 
- Kiedy jechałam na mistrzostwa marzyłam o tym, żeby dostać się do „ósemki”. Jednak gdy zaczęłyśmy wygrywać z zespołami takimi jak Serbia czy Rosja, każda z nas nabierała pewności siebie i wiary w to, że naprawdę mamy szanse na wielki wynik.
 
Byłaś liderką drużyny oraz najlepszą koszykarką turnieju, jeśli chodzi o procent celnych rzutów z gry (51%). Jaka jest recepta na tak świetną postawę?
 
- Wiedziałam, że to moje ostatnie mistrzostwa Europy w tej kategorii wiekowej i chciałam pokazać się z jak najlepszej strony. Myślę, że trafiłam z formą - był to mój najlepszy okres gry. Na dodatek bardzo dobrze czułam się na sali w Nowym Sadzie, co bardzo pomogło mi w uzyskaniu takiego wyniku.
 
Czy trzecie miejsce na Mistrzostwach Europy do lat 20 zapowiada lepsze czasy dla naszej seniorskiej koszykówki reprezentacyjnej?
 
- Mam nadzieję, że tak będzie, a trenerzy reprezentacji zobaczą, że mamy też młode zdolne zawodniczki, które nie boją się gry na europejskich parkietach i osiągania wielkich wyników - i dadzą im szansę na pokazanie się w kadrze seniorskiej.

Co teraz? Planujesz jeszcze jakiś wakacyjny wyjazd czy już szlifowanie formy przed kolejnym sezonem w Lotosie Gdynia?

- Na razie planuję długi wypoczynek i zaleczenie wszystkich dolegliwości, które wyszły po tak męczącym turnieju. Na szlifowanie formy do nowego sezonu przyjdzie jeszcze pora.
 
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)

Komentarze

  • Eryk - 19.07.2011, 18:06
    To, czy będą miały okazję do powtórzenia sukcesu jako seniorki, zależy wyłącznie od trenerów klubowych. Muszą dostawać teraz szanse na występy - nawet czasami na zasadzie kredytu, aby w przyszłości przyniosło to efekty. ME pokazały, jak są bardzo utalentowanymi zawodniczkami. W pozostałych reprezentacjach były dziewczyny, które regularnie grają już w seniorskich rozgrywkach. U nas się czeka... aż się postarzeją i zmarnują talent.

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):