"Namieszam", by znaleźć chemię w drużynie - rozmowa z Alexis Rack, nową koszykarką KK ROW Rybnik
Dodano: 17.07.2011, 13:43
- Chcę grać w koszykówkę, czyli po prostu robić to, co kocham. Zawsze uwielbiałam chemię i eksperymenty chemiczne. Także w Polsce mam zamiar "pomieszać" kilka składników, by znaleźć odpowiednią "chemię" w drużynie - mówi w rozmowie z portalem Koszykówka Kobiet nowa koszykarka KK ROW Rybnik, Amerykanka Alexis Rack.
Damian Juszczyk: Po grze w USA i w Turcji wybrałaś ofertę Klubu Koszykarskiego ROW Rybnik. Dlaczego zdecydowałaś się na Polskę? Miałaś wiele innych propozycji?
Alexis Rack: - Wybrałam Polskę po rekomendacji mojego agenta. Mam do niego pełne zaufanie i jestem przekonana, że dokonaliśmy dobrego wyboru. To właśnie on był pośrednikiem, który komunikował się z ROW-em Rybnik i ze mną w trakcie rozmów. Mój agent ma doświadczenie w poszukiwaniu odpowiednich koszykarek dla konkretnych drużyn. To on miał decydujący głos, bazując na swoim doświadczeniu i wiedzy na temat zespołu oraz na mój temat.
Co wiesz o realiach polskiej koszykówki? Czego oczekujesz od poziomu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
- Polska Liga Koszykówki Kobiet jest jedną z najlepszych lig w Europie. Biorąc to pod uwagę, spodziewam się zaciętej rywalizacji na wysokim poziomie. Wiem, że w Polsce występowało i nadal gra wiele świetnych koszykarek.
Jaka jest Twoja ulubiona pozycja na parkiecie? Wiem, że możesz grać przynajmniej na dwóch...
- Zaczynałam grę mając siedem lat i występowałam jako rozgrywająca. Tak było też później, przez całe liceum. Ponieważ dobrze radziłam sobie z rzutami trzypunktowymi, byłam rzucającym obrońcą na Uniwersytecie Missisipi. Jednak jednocześnie byłam odpowiedzialna za wprowadzanie piłki do gry i za jej rozprowadzanie na parkiecie. Te sukcesy pomogły mi sięgnąć po tytuł najlepiej rzucającej i asystującej w rozgrywkach, dwa razy pod rząd. Na profesjonalnym poziomie też miałam możliwość gry na "jedynce" i "dwójce". Którą pozycję lubię najbardziej? Chciałabym nauczyć się jeszcze lepszej gry jako rozgrywająca, gdyż to właśnie na tej pozycji spędziłam większość mojej koszykarskiej kariery.
W drafcie 2010 zostałaś wybrana do gry w San Antonio Silver Stars, w rozgrywkach amerykańskiej ligi koszykówki kobiet WNBA. Jakie są Twoje doświadczenia i wspomnienia z występów na parkietach tej ligi?
- To wielki zaszczyt, że trafiłam do tej drużyny. Byłam bardzo podekscytowana - nie tylko ze względu na szansę na grę na najwyższym poziomie, ale także na myśl o spotkaniu wielu wspaniałych koszykarek, których występy oglądałam przez lata. Wiem, że grając w dowolnej lidze można dostrzec wiele zalet - trzeba być tylko w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.
- To wielki zaszczyt, że trafiłam do tej drużyny. Byłam bardzo podekscytowana - nie tylko ze względu na szansę na grę na najwyższym poziomie, ale także na myśl o spotkaniu wielu wspaniałych koszykarek, których występy oglądałam przez lata. Wiem, że grając w dowolnej lidze można dostrzec wiele zalet - trzeba być tylko w odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.
W ostatnim sezonie grałaś w lidze tureckiej, w barwach Samsun Basketbol. Jak oceniasz swoją turecką przygodę?
- Było to doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę.
Jakie cele stawiasz przed sobą w związku z grą dla KK ROW Rybnik?
- Moim celem jest... gra w koszykówkę, czyli uprawienie mojego ukochanego sportu. Chcę także grać bardziej dojrzale, ale najważniejsze są jak najlepsze występy dla dobra drużyny.
Twoje najmocniejsze strony na parkiecie to..?
- Zdolności przywódcze, asysty i rzuty trzypunktowe, a także walka po obu stronach parkietu.
A jaka jest Alexis Rack prywatnie?
A jaka jest Alexis Rack prywatnie?
- Jestem osobą szczerą, bezpośrednią i lubiącą dobrą zabawę. Moją filozofią jest złota zasada: "Postępuj z innymi tak, jak chciałbyś, by oni zachowywali się wobec ciebie". Jestem prawdomówna, uczciwa i otwarta. Szanuję innych i tego samego oczekuję w rewanżu. Niedawno zaczęłam wspinać się na skały.
Podobno jesteś dobra z chemii..?
- Zawsze kochałam chemię! Uwielbiałam robić różne doświadczenia i eksperymenty chemiczne. Z chemią jest jak z życiem - polega na mieszaniu wszystkiego tak, by otrzymać odpowiednią reakcję chemiczną.
A zatem - pomożesz KK ROW Rybnik odnaleźć odpowiednią "chemię" w drużynie?
- Tak. Chcę tego dokonać, "mieszając" twardą walkę, mocną obronę, podania i wypracowywanie dobrych pozycji na parkiecie dla innych. Postaram się też zadbać o więź w grupie, dzięki odpowiedniej komunikacji na boisku i poza nim. Liczę na to, że wszystkie "pomieszamy" nasze talenty i skupimy się na naszej różnorodności jako profesjonalnych koszykarek, grających na najwyższym poziomie.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)
<< Wracaj





Alexis lubi dobrą zabawę jak ja, zatem zapraszam do Krakowa ;)
Dodaj komentarz