Małgorzata Dydek przegrała walkę o życie... Jedna z najlepszych polskich koszykarek w historii zmarła o godzinie 0.30 "polskiego" czasu w szpitalu w australijskim Brisbane, pozostając w śpiączce farmakologicznej. Z zawodniczką do końca była jej rodzina.
Specjalne oświadczenie wydałała drużyna Northside Wizards - Małgorzata Dydek pracowała tam jako trenerka.
"Margo odeszła w spokoju" - informuje klub.
"Byłaś ważnym członkiem naszej społeczeności i będzie nam Cię brakowało. Łączymy się w bólu z Twoją Rodziną, Mężem Davidem i z Twoimi Wspaniałymi Synkami. Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach" - czytamy w oświadczeniu.
Małgorzata Dydek była najwyższą - lub jedną z najwyższych - zawodniczek w historii amerykańskiej ligi WNBA. Była też jedną z najlepiej blokujących w tych rozgrywkach. Na amerykańskich parkietach grała w San Antonio Silver Stars, Connecticut Sun i w Los Angeles Sparks.
Polscy kibice zapamiętają ją przede wszystkim ze wspaniałych występów w Lotosie Gdynia i z gry w reprezentacji Polski. Później koszykarka broniła barw europejskich potęg: rosyjskiego UMMC Jekaterynburg i hiszpańskiego Ros Casares Walencja.
Miała 37 lat...
Redakcja portalu Koszykówka Kobiet przekazuje Głębokie Wyrazy Współczucia całej Rodzinie Świętej Pamięci Małgorzaty Dydek.
KoszykowkaKobiet.pl
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)
Dodaj komentarz