Do Szczyrku przywiozłem... optymizm! - rozmowa z Dariuszem Maciejewskim, trenerem reprezentacji Polski w koszykówce kobiet - cz. II

Dodano: 10.05.2011, 08:55


- Do Szczyrku przywiozłem optymizm i chcę przekazać go zawodniczkom. Musimy mieć czyste sumienie, że w pełni wykorzystaliśmy czas, który pozostał do turnieju - mówi o przygotowaniach do Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet EuroBasket Women 2011 trener reprezentacji Polski, Dariusz Maciejewski.
 
Damian Juszczyk: Mecze z węgierską kadrą koszykówki kobiet dadzą już odpowiedź na pytanie o nasze szanse podczas Mistrzostw Europy EuroBasket Women 2011, czy jednak jest jeszcze za wcześnie?
 
Dariusz Maciejewski: - Każde spotkanie ma zamierzone cele do spełnienia i do każdego meczu trzeba podchodzić bardzo poważnie. Na ocenę szans w tej chwili, po kilku dniach zgrupowania, jest zdecydowanie za wcześnie. Najważniejsze, by zrealizować nasze założenia, a później będziemy monitorować wszystko na wideo i poprawiać grę. Z pewnością nie będziemy przechodzić obok meczów. W jednym zagrają jedne zawodniczki, w drugim - inne, niektóre pewnie wystąpią w obu. Na tym etapie trzeba po prostu wyznaczać sobie cząstkowe cele, a następnie się z nich rozliczać.
 
Najgroźniejszym przeciwnikiem reprezentacji Polski w grupie będą zapewne Hiszpanki. Stoczy Pan trenerski „pojedynek” ze szkoleniowcem Wisły Can-Pack Kraków, Jose Hernandezem. Trener „Białej Gwiazdy” ma trochę ułatwione zadanie...
 
- Jeżeli chodzi o znajomość zawodniczek stanowiących o sile naszych zespołów, u trenera Hernandeza jest ona doskonała. Ja na pewno nie mam aż takiej wiedzy o jego koszykarkach. Z drugiej strony, kilkanaście razy rywalizowaliśmy w klubie i - mimo, że Gorzów nie posiadał nie wiadomo jak wielkiej drużyny - parę razy udało mi się go pokonać. Z każdym trzeba walczyć. Niezależnie od poziomu rywala, trzeba robić wszystko, by zwyciężyć. Należy szukać słabych punktów - choć pewnie nie będzie ich wiele. Wskazanie jest na korzyść trenera Hernandeza, ale my także dobrze monitorujemy przeciwniczki...
 
W kadrze Czarnogóry mogą zagrać doskonale znane z występów w rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet: Jelena Skerović i... Amerykanka, Anna DeForge! Od razu widać więc, że nie będzie to drużyna „do bicia”.
 
- Jeszcze niedawno Serbia i Czarnogóra zdobyła mistrzostwo świata w kategoriach młodzieżowych. Zawodniczki fajnie się podzieliły - pięć zostało w Serbii, a pięć po stronie Czarnogóry i wszystkie się później sprawdziły. Połączenie młodości z doświadczeniem DeForge i Skerović może być bardzo groźne. Zresztą, to Mistrzostwa Europy, więc nie ma tu już słabych zespołów. Są Hiszpania, Francja, niezmiernie mocna pokoleniowo Białoruś - pełna wielkich indywidualności. Rosja ma słabszy okres, ale to drużyna licząca się od lat. Niesamowicie groźne są też Czeszki. Jako, że dawniej trenowaliśmy reprezentacje na wielu poziomach młodzieżowych, mam liczne kontakty z innymi trenerami i wiem, że wszyscy podchodzą do tego turnieju bardzo poważnie. Ponieważ te Mistrzostwa Europy są jednocześnie jedyną kwalifikacją do igrzysk olimpijskich, właśnie na te zawody zostaną rzucone wszystkie siły. Tylko kontuzje mogą powstrzymać zawodniczki przed walką o miejsca w składach swoich drużyn.
 
A na co stać reprezentację Polski?
 
- Kiedy w styczniu w Gorzowie spotkały nas wielkie kłopoty finansowe i trzeba było pozbyć się podstawowych graczy, a dziennikarze pytali, czy walczymy już tylko o pozostanie w „ósemce”, nie wiedziałem, co odpowiadać. Byłem naprawdę podłamany. Jednak zacisnęliśmy zęby i odbiliśmy się od dna. Za mniejsze pieniądze przyszły Szwedka i Amerykanka. Zaufaliśmy sobie, pracowaliśmy i byliśmy bardzo blisko finału. Do Szczyrku przywiozłem optymizm, który chcę przekazać zawodniczkom. Musimy mieć czyste sumienie - że zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Zostało jeszcze trochę czasu do mistrzostw. Najważniejsze, by dobrze go wykorzystać.
 
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.pl)

Komentarze

  • .
    koszjestnajpszy - 10.05.2011, 13:09
    Coraz bardziej nie mogę się doczekać by jechać na mecze polskich koszykarek, ja tam wierze, że zobaczę dobrą koszykówkę.
  • Costly - 10.05.2011, 14:21
    Szkoda, że nie m w tym wywiadzie żadnego pytania o pomysły Maciejewskiego. Mógł przez to walić slogany zamiast konkretów...
  • @Costly - A co, miał taktykę podać? :P
    maciej - 10.05.2011, 17:58
    A liczyłeś na to, że przedstawi wszystkie rozwiązania taktyczne? I najlepiej, żeby je jeszcze rozrysował dla rywalek, co? ;-P
  • .
    koszu - 10.05.2011, 19:21
    Jedyna rada na Hiszpanie, to nie wypuszczać do gry zawodniczek Wisły ;) I Hernandez będzie zagubiony ;)

    a tak w ogóle, do osób prowadzących tą stronę, człowiek chce napisać jakiś komentarz, i trzeba wcześniej zbyt dużo czasu poświęcić, na wypełnianie jakiś bezsensownych rubryk, no może jeszcze trzy zdjęcia, pesel i pozwolenie od rodziców?!

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):