We wczorajszym meczu półfinałowym pomiędzy Lotosem Gdynia a Energą Toruń niespodziewanie wygrały torunianki.Trudno jednak uznać taki wynik za sensację, zważywszy na to, że w 2010 roku zespół prowadzony przez Elmedina Omanicia nie zaznał jeszcze ligowej porażki.
string(195) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag: document.onclick = function() { parent.Inpl.Mail.UI.CtxMenu.hideAll(); (Smarty_Compiler.class.php, line 446)"
string(118) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag '' (Smarty_Compiler.class.php, line 590)"
string(166) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag: heightToContent(); showProtectedImages(); (Smarty_Compiler.class.php, line 446)"
string(118) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag '' (Smarty_Compiler.class.php, line 590)"
string(170) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag: window.addEventListener("load", onloadHandler, true); (Smarty_Compiler.class.php, line 446)"
string(118) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag '' (Smarty_Compiler.class.php, line 590)"
string(161) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag: window.attachEvent("onload", onloadHandler); (Smarty_Compiler.class.php, line 446)"
string(118) "Smarty error: [in evaluated template line 20]: syntax error: unrecognized tag '' (Smarty_Compiler.class.php, line 590)"
Od początku mecz był wyrównany, choć minimalnie lepiej radziły sobie gospodynie i przez znaczną część meczu kontrolowały przebieg
potyczki. Na przerwę gdynianki schodziły prowadząc 40:32.
Po zmianie stron podopieczne Elmedina Omanicia zaczęły rewelacyjnie. Celne trójki Patrycji Gulak-Lipki i Charity Egenti sprawiły, że prowadzenie Lotosu stopniało do jednego punktu (41:40). Kilka minut później Energa wyszła na prowadzenie, ale ostatnie słowo w trzeciej kwarcie należało do gospodyń.
Końcowa odsłona meczu zadecydowała jednak o zwycięstwie "Katarzynek". Torunianki wzięły się za odrabianie strat, doprowadzając na trzy minuty przed ostatnim gwizdkiem do remisu (71:71). W 39 minucie Alicia Gladden wykorzystała rzut osobisty i Energa przegrywała jednym punktem. Wówczas to Erin Philips straciła piłkę, a faulowana Monika Krawiec wykorzystała oba rzuty osobiste, które zadecydowały o ostatecznej wygranej Energi.
Lotos Gdynia - Energa Toruń 73:74 ( 17:13, 23:18, 22:22, 11:21)
Lotos: Leciejewska 16, Wright 13, Hodges 12, Matovic 12, Philips 11, Tomiałowicz 5, Jujka 4.
Energa: Egenti 23, Krawiec 14, Gajda 10, Gladden 8, Fluker 6, Gulak-Lipka 6, Pilav 4, Radwan 3.
Z dobrej strony pokazały się przede wszystkim Magdalena Leciejewska i Charity Egenti. Obie, oprócz sporego dorobku punktowegom, popisały się także w grze na tablicach i zebrały dużo piłek.
Dzisiaj o godzinie 14.00 drugi mecz półfinałowy i szansa dla gospodyń na rehabilitację. Porażka Lotosu sprawi, że awans do finału będzie praktycznie niemożliwy. Energa natomiast nie ma nic do stracenia, a ewentualny medal będzie zwieńczeniem doskonałej pracy sztabu szkoleniowego i zawodniczek.
Arkadiusz Lubawiński (reporter Energi Toruń)
Dodaj komentarz