W czwartej kwarcie "rozsypałyśmy się" w obronie - rozmowa z Monicą Wright, koszykarką Lotosu Gdynia

Dodano: 27.03.2011, 01:04


23 punkty Monici Wright nie wystarczyły gdyniankom do pokonania Wisły Can-Pack Kraków w pierwszym meczu półfinału Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet.
 
Marcin Mochal: To był bardzo dobry mecz w twoim wykonaniu - zdobyłaś 23 punkty, ale chyba zamieniłabyś to indywidualne osiągnięcie na zwycięstwo drużyny.

Monica Wright: - Tak. Niestety nie wygrałyśmy.

Ale podjęłyście walkę. Okazałyście się godnym przeciwnikiem dla Wisły Can-Pack Kraków.

- Owszem, bez wątpienia obie dryużyny mocno walczyły. Niestety, w czwartej kwarcie wiślaczki zdobyły kilka koszów, których potrzebowały, a my w pewien sposób "rozsypałyśmy się" w obronie. Jednak szybko musimy wyciągnąć wnioski z naszych błędów, poniewaz gramy jutro. Dziś wieczorem będziemy nad tym dużo myślały.

Czy nieobecność kontuzjowanych Darii Mieloszyńskiej i Marty Jujki to dla was duży problem?

- Tak. One są bardzo ważnymi częściami naszego zespołu i mocno nam ich brakuje. Jednak i bez nich postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy.

Jaki jest plan na jutro?

- Nie wiem. Nie mogę powiedzieć. (śmiech)

Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
 
 
 
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)

Komentarze

  • Jonson - 27.03.2011, 12:32
    Moja kruszynka miała wczoraj smutne oczka, ale nie ma się co dziwić. Wisła jest za silna dla Lotosu...

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):