Zajść tak daleko jak to możliwe - rozmowa z Brittany Denson, koszykarką Matizolu Lidera Pruszków
Dodano: 09.03.2011, 11:30
Matizol Lider Pruszków rozgrywa bardzo dobry sezon w ramach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet. Podstawowa koszykarka tej drużyny Brittany Denson w rozmowie z portalem Koszykówka Kobiet zapewnia, że zespół nieustannie pracuje nad tym, by grać na jeszcze wyższym poziomie.
Marcin Mochal: Czy zajmowałaś się jeszcze jakimś innym sportem, zanim postawiłaś na koszykówkę?
Brittany Denson: - Tak, w czasach szkolnych biegałam - zarówno po bieżni, jak i uprawiałam biegi przełajowe. Naprawdę lubię biegi, to bardzo ekscytujący sport.
To twój drugi sezon w Polsce. Co sądzisz o rozgrywkach Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
- Uważam, że Polska Liga Koszykówki Kobiet jest wymagającą, agresywną i zaciętą ligą. To szalone uczucie - za każdym razem wchodzić na parkiet, nigdy nie wiedząc, jaki będzie rezultat. Po prostu zespoły są tak dobre. Uwielbiam to.
W bieżącym sezonie jesteś zdecydowanie bardziej skuteczna z linii rzutów wolnych niż w ubiegłym - odsetek celnych rzutów wzrósł o 13%. Czy szczególnie pracowałaś właśnie nad tym elementem?
- Szczerze mówiąc, nie śledzę swoich statystyk. Po prostu nie odpuszczam i dobrze się bawię. Dobrze wiedzieć, że lepiej rzucam wolne. W zeszłym sezonie miałam z tym problem.
- Szczerze mówiąc, nie śledzę swoich statystyk. Po prostu nie odpuszczam i dobrze się bawię. Dobrze wiedzieć, że lepiej rzucam wolne. W zeszłym sezonie miałam z tym problem.
Matizol Lider Pruszków ma bardzo dobry bilans, co może być pozytywną niespodzianką dla wielu kibiców koszykówki. Co jest kluczem do tego udanego sezonu?
- Przypuszczam, że niektórzy są zaskoczeni, ale ja wierzę w moje koleżanki z drużyny. Jesteśmy dobrym zespołem i każdego dnia staramy się, by stać się ŚWIETNYM. Ciężko pracujemy na treningach. Zasługujemy na nasze miejsce w lidze. Klucz to ciężko pracować, w trakcie wzlotów i upadków trzymać się razem oraz nikogo się nie bać.
Wygrałyście pięć gier z rzędu. Teraz zmierzycie się z Wisłą Can-Pack Kraków. Jak podchodzisz do tego spotkania?
- Po pierwsze chciałabym pogratulować koleżankom passy pięciu wygranych meczów. Jeśli chodzi o nasze następne spotkanie, po prostu wejdziemy na parkiet, będziemy dobrze się bawić i grać w grę, którą uprawiamy przez całe nasze życie. Do Wisły Can-Pack Kraków nie podchodzę inaczej niż do jakiejkolwiek innej drużyny. Mówię swoim koleżankom z zespołu - „dobrze się bawmy, naprzód Lider!”
Pierwszy cel został osiągnięty - jesteście w fazie play-off. Jakie nadzieje z tym wiążesz?
- To najlepszy czas w sezonie. Mam nadzieję, że świetnie poradzimy sobie w fazie play-off. Chciałabym zajść tak daleko jak to możliwe. Bardzo wierzę w zespół i jestem pewna że damy sobie radę.
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
<< Wracaj





I spadł jej przy okazji odsetek znokautowanych zawodniczek he he he
doErykowski - 09.03.2011, 19:21
ale zabawne
Dodaj komentarz