Mamy „nową chemię” w drużynie! - rozmowa z Milką Bjelicą, koszykarką Lotosu Gdynia
Dodano: 07.03.2011, 12:35
- Pierwsza część sezonu nie była dla nas korzystna, bo nie grałyśmy najlepiej, ale teraz mamy w drużynie „nową chemię”. Jestem bardzo podekscytowana i już marzę o zdobyciu podwójnego trofeum - cieszyła się po sukcesie w finale Pucharu Polski serbska koszykarka Lotosu Gdynia, Milka Bjelica.
Damian Juszczyk: Jak samopoczucie po finale?
Milka Bjelica: - Jesteśmy w świetnych nastrojach! Pokazałyśmy, że jesteśmy bardzo dobrym zespołem. Pierwsza część sezonu nie była dla nas korzystna, bo nie grałyśmy najlepiej, jednak teraz z nowym trenerem mamy w drużynie także „nową chemię”. Swoją postawą udowadniamy, że stać nas też na zdobycie mistrzostwa Polski. Trochę się poprawię... - spróbujemy je zdobyć! (uśmiech)
Czy wasza tak zdecydowana przewaga w finale i sam wynik to niespodzianka?
- Na pewno trochę tak, bo zwykle krajowy puchar zdobywa się po ciężkich bojach, w których różnice punktowe są minimalne. Tym razem zagrałyśmy jednak naprawdę dobrze. Dowiodłyśmy, że możemy rzucać z każdej pozycji, prezentować mocną obronę i grać zespołowo, ponieważ ten puchar wygrała cała drużyna.
Świadomość, że obroniłyście trofeum daje jeszcze więcej satysfakcji?
- Ja niestety nie miałam okazji zdobyć Pucharu Polski, mamy dość „świeży” zespół. Dla nas jest to więc coś nowego. Jestem bardzo podekscytowana! Nie jest to mój pierwszy puchar kraju, ale pierwszy z Lotosem. Bardzo chciałabym zdobyć podwójne trofeum. Chcę, żebyśmy grały jak najlepiej do końca sezonu i byśmy dostały się do wielkiego finału, a w finałach zawsze wszystko jest możliwe.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz