To dla nas wielki sukces - rozmowa z Erin Phillips, koszykarką Wisły Can-Pack Kraków
Dodano: 02.03.2011, 22:51
- Grały dwie czołowe polskie drużyny. Dobrze wygrać taki mecz, po porażce w Eurolidze z Salamanką. To dla nas duże osiągnięcie - zwyciężyć w takim stylu. Zwłaszcza, że grałyśmy bez Eweliny Kobryn - oceniła spotkanie z drużyną CCC Polkowice koszykarka Wisły Can-Pack Kraków, Erin Phillips.
Damian Juszczyk: Wielki, ważny mecz kończy się „wielkim” wynikiem dla Wisły...
Erin Phillips: - Grały dwie czołowe polskie drużyny. Dobrze wygrać taki mecz, po porażce w rozgrywkach Euroligi Kobiet z Salamanką. To bardzo ważne dla naszego zespołu.
Który moment spotkania był decydujący - trzecia kwarta czy może po prostu „małe kroczki” wykonywane przez cały mecz?
- Liczyło się to, że grałyśmy mocną obroną. Skutecznie zatrzymywałyśmy rywalki i nieźle rzucałyśmy. To dla nas duże osiągnięcie - wygrać w takim stylu, grając w osłabieniu bez Eweliny.
Czy można już zaryzykować twierdzenie, że Wisła jest najlepszą drużyną tej części sezonu Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet?
- Przede wszystkim, by być najlepszym zespołem w Polsce trzeba zdobyć mistrzowski tytuł i to jest nasz cel. Jednak wcześniej spróbujemy zdobyć Puchar Polski, a później będziemy walczyć o mistrzostwo.
Czujecie ulgę, że po meczu z Polkowicami jesteście pierwsze w tabeli?
- Ten mecz jest ważny, ale wkrótce przed nami playoffy, a w tej fazie wszystko często toczy się inaczej. W ostatnim sezonie Gorzów był praktycznie niepokonany, a nie zdobył mistrzostwa, więc nikt nie może mieć żadnych gwarancji.
Rozmawiał Damian Juszczyk
/redaktor naczelny portalu KoszykowkaKobiet.pl/
fot. ADAM LACHOWICZ (arizona77@o2.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz