Salamanka lepiej funkcjonowała jako zespół - rozmowa z Agnieszką Bibrzycką, wielokrotną reprezentantką Polski

Dodano: 27.02.2011, 11:21


W ubiegłym sezonie wraz z drużyną UMMC Jekaterynburg Agnieszka Bibrzycka występowała w turnieju Final Four Euroligi Kobiet. Po meczu Wisły Can-Pack Kraków z Halconem Avenida Salamanka rozmawialiśmy z koszykarką - zarówno o tym spotkaniu, jak i o reprezentacji Polski w kontekście zbliżających się Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet Eurobasket Women 2011.
 
Marcin Mochal: Jak Agnieszka Bibrzycka wspomina grę w Final Four Euroligi Kobiet?
 
Agnieszka Bibrzycka: - Bardzo dobrze. Myślę, że to jest cel każdej zawodniczki, która zaczyna sezon i do tego się dąży. Są to bardzo prestiżowe zawody. Zagranie w Final Four jest marzeniem każdego.
 
A jak podobał się mecz Wisły Can-Pack Kraków z Halconem Avenida Salamanka?
 
- Chciałabym móc mówić o Wiśle w samych superlatywach, lecz niestety dzisiaj Salamanka była zdecydowanie lepsza. Funkcjonowała lepiej jako zespół - dużo było świetnych podań, które kończono celnymi rzutami. Natomiast w zespole Wisły jej liderka Erin Phillips została świetnie przykryta i nie było więcej atutów. "Ewka" [Ewelina Kobryn - przyp. M.M.] z pozycji, z których zawsze trafiała, dzisiaj nie miała takiej skuteczności. Brakowało tych punktów, dlatego tak niski wynik i tak duża różnica punktowa.
 
Czy Salamankę stać na coś więcej niż "tylko" awans do Final Four Euroligi Kobiet?
 
- Wydaje mi się, że w Final Four będą dwa zespoły hiszpańskie i dwa zespoły rosyjskie, czyli w półfinałach ze sobą zmierzą się zespoły z Hiszpanii i z Rosji. [W chwili przeprowadzania wywiadu pełna obsada Final Four nie była jeszcze znana. Prognoza Agnieszki Bibrzyckiej okazała się trafna. - przyp. M.M.] Myślę, że Salamanka w tym momencie jest w stanie wyeliminować Walencję, a mój zespół - UMMC Jekaterynburg w końcu Spartaka i ja na taki finał stawiam.
 
Jaka jest siła reprezentacji Polski w kontekście zbliżających się Mistrzostw Europy Eurobasket Women 2011?
 
- Troszkę trudno oceniać, gdyż dziewczyny długo nie grały z żadną z reprezentacji - szczególnie z tych z reprezentacji czołowych. Myślę, że te sparingi będą przed mistrzostwami i można będzie powiedzieć coś więcej. Sądzę, że dziewczyny nas pozytywnie zaskoczą - wyjdą z grupy, a później pójdą za ciosem i może będzie jakiś awans.
 
 Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
  
 
 
fot. GRZEGORZ RUTKOWSKI (www.fotorutkowski.waw.pl)

Komentarze

  • Biba
    Ericson - 27.02.2011, 17:15
    szanse reprezentacji z bibrzycka i bez niej sa niestety podobne...

Dodaj komentarz

This is a captcha-picture. It is used to prevent mass-access by robots. (see: www.captcha.net)
Przepisz kod z obrazka:
Tytuł:
Twoje imię(*):
Adres email:
Komentarz(*):