Zwyciężyła drużyna, która grała lepiej - rozmowa z Sancho Lyttle, koszykarką Halconu Avenida Salamanka
Dodano: 26.02.2011, 00:53
O pokonaniu Wisły Can-Pack Kraków i zbliżającym się turnieju Final Four Euroligi Kobiet rozmawiamy z podstawową koszykarką Halconu Avenida Salamanka - Sancho Lyttle.
Marcin Mochal: Awansowałyście do Final Four Euroligi Kobiet po najlepszym możliwym scenariuszu - dwóch spotkaniach. Jakie to uczucie?
Sancho Lyttle: - Myślę, że kiedy tam pojedziemy i przyjdzie nam wystąpić w pierwszym meczu - z kimkolwiek zagramy [w chwili przeprowadzania wywiadu obsada Final Four nie była jeszcze w pełni znana - przyp. M.M.] - będzie to bardzo ekscytujące. Chyba cztery koszykarki naszej drużyny grały już w Final Four - dla reszty będzie to pierwszy raz, więc musimy poczekać aż nadejdzie ten dzień i zobaczymy jak się będziemy czuć.
Czy mecz w Krakowie był trudniejszy od spotkania w Salamance?
- Nie wiem. Rezultat jest taki, że wygrałyśmy. Rywalki grały twardo, my również, lecz nie potrafię powiedzieć czy było trudniej, czy łatwiej. Po prostu zwyciężyła dziś drużyna, która grała lepiej.
Czy był taki moment w meczu, w którym już wiedziałyście - “OK, mamy je”?
- Kiedy rozległ się końcowy gwizdek. Dopiero wtedy jest czas na świętowanie, ponieważ każda drużyna może szybko „wrócić do gry” trzema, czterema rzutami trzypunktowymi.
Zebrałyście 11 piłek więcej od Wisły. Jakie to miało znaczenie?
- W meczu w Salamance Wisła Can-Pack Kraków w pierwszej połowie pokonała nas „na desce”. Do tego spotkania podeszłyśmy wiedząc, że jeśli my wygramy zbiórki, prawdopodobnie zwyciężymy w meczu i na tym się dziś skupiłyśmy.
Jaki jest plan na Final Four Euroligi Kobiet?
- Wygrywać. Sądzę, że planem każdego zespołu jest wygrywanie. Zagramy najlepiej jak potrafimy, a wtedy być może wyniki będą po naszej myśli.
Rozmawiał Marcin Mochal
/KoszykowkaKobiet.pl/
fot. SEBASTIAN PODKULIŃSKI (www.sphoto.pl)
<< Wracaj





Dodaj komentarz